Kartagena, miejscowość należąca do regionu Murcja, położona w południowo - wschodniej części Hiszpanii nad morzem Śródziemnym. Historia tego obszaru jest dość obszerna, bowiem w przeszłości miasto zwane było „Mastią” ze względu na port, który odgrywał tu kluczową rolę. Dzięki Ferdynandowi III, który odbił Kartagenę z rąk arabskich, prowincja została przyłączona do królestwa Kastylii. Niezwykle ważną ciekawostką jest to, że od XVI wieku miasto tworzyło główną bazę wojskową kraju wpływając na przyszłość Hiszpanii.
Co w planie:
1. Laguna rosa,
2. Aguilones Battery,
3. cala Cortina,
4. Faro de Navidad,
5. Castillo de la Concepcion,
6. port w Kartagenie,
7. El Zulo,
8. ogon wieloryba,
9. ratusz,
10. Katedra św. Marii de Gracia,
11. teatro romano,
12. plac san Francisco,
13. plac de san Sebastian,
Z Alicante w kierunku miasteczka Kartagena udajemy się do pierwszego punktu wycieczki, jakim jest Laguna Rosa. To słone jezioro mieszące się w okolicach dawnej wioski rybackiej Torrevieja na wybrzeżu Costa Blanca. Obecnie została ona przekształcona w centrum przemysłu solnego w Hiszpanii i jest eksportowana na cały świat. Głównym powodem odwiedzin tego terenu przez turystów jest różowe zabarwienie wody. Wynika ono z żyjących w nim alg i mikroorganizmów zwanych halobakteriami, które naturalnie są różowiutkie. Kolejną ciekawostką jest to, że flamingi wcale nie mają od początku swojego istnienia pudrowej barwy piór. Żywiąc się tymi stworzonkami w wodzie zapewniają sobie ten kolor. Na tym terenie można zobaczyć te ptactwo w okresie lęgowym między marcem, a kwietniem. Auto możemy pozostawić bezpłatnie przy ulicy i kilkuminutowym spacerkiem polną ścieżką dotrzemy do celu.
Oddalonym nieco o godzinkę drogi przystankiem były Baterie Gables i Rabbits, które miały na celu bronić ten obszar przed nieprzyjacielem. Parę sprzętów obronnych zostało wykorzystanych podczas hiszpańskiej wojny domowej. Dziś to miejsce jest idealnym punktem z którego możemy obserwować przepiękne tereny tego kraju. Obok mieści się mały, bezpłatny parking.
Kilka kilometrów dalej usytuowana jest mała plaża Cortina wraz z bezpłatnym miejscem postojowym. Jest to idealny teren wypoczynkowy.
Kolejnym punktem jest Faro de Navidad, zwany falochronem „Bożego Narodzenia,” który miał na celu bronić zatokę przed powstającym wiatrem. Dla ułatwienia wybudowano latarnie morską, która sygnalizowała drogę wpływającym i wychodzącym statkom. Architektem tego projektu był Jose Rodriguez Acerete. Przy wybrzeżu mieści się darmowy parking na którym możemy pozostawić samochód.
Następną atrakcją usytuowaną już w miasteczku Kartagena jest zamek de la Concepcion, który powstał na przełomie XIII i XIV wieku. Samochód pozostawiliśmy na niepłatnym parkingu Campus Muralla del Mar UPCT i spacerkiem wyruszyliśmy na dalsze zwiedzanie. Średniowieczna budowla położona jest na wzgórzu z której ujrzymy port i stare miasto. Według historii w czasach rzymskich na tym obszarze ulokowana była świątynia Eskulapowa. Po zdobyciu miasta przez Alfonsa X Mądrego postanowiono stworzyć w tym miejscu zakon św. Marii, który miał brać udział w walce morskiej z muzułmanami. Niestety, wszystkie statki zgromadzenia zostały pokonane, a zakon rozwiązany. Budynek do dnia dzisiejszego pozostał niedokończony.
Port w Kartagenie to kolejny przystanek Naszej wyprawy, który cieszy się ogromnym zainteresowaniem ze strony turystów. Obok ulokowany jest pomnik el Zulo postawiony w celu uczczenia pamięci ofiar terroryzmu. Artystką tego dzieła jest historyczka Ana Maria Preckler. Budowla ma 5 metrów wysokości i przedstawia nagiego, skulonego mężczyznę rozmyślającego o przyszłości. Na wprost monumentu usytuowany jest ogon wieloryba, rzeźba autorstwa Fernando Saenz de Elorrieta oraz arsenał wojskowy i starożytne doki dla łodzi.
Docieramy do następnego punktu jakim jest ratusz miasta Kartagena. To jeden z piękniejszych budynków w Hiszpanii, wykonany w elektyczno - francuskim stylu na przełomie XX wieku.
Kolejnym ważnym budynkiem jest była katedra świętej Marii la Vieja, która obecnie nie pełni funkcji sakralnej. Podczas wojny domowej wojska nacjonalistyczne ostrzelały i uszkodziły to miejsce. Od tamtej pory budowla stoi opuszczona.
Obok usytuowane jest muzeum, a dokładniej pozostałości archeologiczne po teatrze rzymskim, który odgrywał ważną rolę w starożytności. Obiekt mógł pomieścić 600 osób składając się ze sceny, orkiestry i siedziska. Według historii budowla powstała w I wieku p.n.e na cześć wnuków Oktawiana Augusta, Gajusza i Lucjusza Cezara. Wstęp do teatru kosztuje 6€, ale jeśli chcemy uniknąć dodatkowych opłat, wystarczy wspiąć się troszkę wyżej, by zobaczyć całą scenę z góry.
Plac św. Franciszka to przedostatni punkt w tym mieście, charakteryzujący się botaniką i pomnikiem znanego aktora Isidora Maiqueza, który całym sercem włożył swój wysiłek w hiszpańską scenę teatralną.
Ostatnim przystankiem jest plac świętego Sebastiana mieszczący się w centrum dzielnicy handlowej. Jego głównym atutem jest pomnik przedstawiający trójkę chrześcijańskich dzieci przyodzianych w nazareński ubiór. Co roku w tym miejscu odbywają się obchody wielkiego tygodnia - wielkanocy.
Na krótką przerwę wybraliśmy się do kawiarni Cerveceria la Mejillonera na typowy specjał z tego regionu: granizado, krem kataloński i kawę mrożoną. Za całość zapłaciliśmy 11€. Warto tu przyjść!
W drodze do obiektu noclegowego zahaczyliśmy o sklep z upominkami w którym zakupiliśmy magnesy i symboliczną zakładkę do książki. Koszt tych pamiątek to 10€. Po szybkim odświeżeniu w hotelu LoopINN Hostel Cartagena, który zarezerwowaliśmy za pośrednictwem booking.pl w cenie 51€ za dobę dla dwóch osób, udaliśmy się do restauracji El Descanso del Icue. Na kolację zamówiliśmy grillowanego fileta z kurczaka z frytkami i zieloną papryczką oraz okonia morskiego z ziemniaczkami w oliwie i ziołach. Za napój wzięliśmy sobie świeżo wyciskany sok z pomarańczy. Za te pyszności zapłaciliśmy 38€. Bardzo polecamy!
Kartagena to przepiękne, małe miasteczko z bogatą historią i bardzo dobrze widoczną architekturą. To idealny punkt zaczepienia dla osób, które uwielbiają poznawać kulturę i kuchnię danego kraju. Myślę, że warto tu przyjechać i spędzić chociaż chwilkę czasu. Podliczając koszty, które ponieśliśmy na osobę wyniosły one 39€, a w tym:
- nocleg: 51€ / 2 os;
- wyżywienie: 11€ + 38€ = 49€ / 2 os;
- pamiątki: 10€ / 2 os;
- zakupy spożywcze: 5,50€ / 2 os;
Dziękuję za uwagę! ;)
Komentarze
Prześlij komentarz