Szwecja - Sztokholm 15-16.09.2023

 Zielone, spokojne, czyste obszary, które zawsze kojarzyły mi się z magicznymi postaciami i bogatą naturą to Skandynawia. Dzieli się ona na kilka państw do których zaliczymy: Danie, Norwegię, Finlandię i Szwecję. Dziś zajmiemy się tym ostatnim krajem, który miałam okazje zobaczyć w ostatnim czasie. 


Szwecja leży w północnej części Europy przy morzu Bałtyckim i przynależy do krajów Unii Europejskiej. Stolicą tego państwa jest Sztokholm, którego obszarami jest 14 wysepek przy zatoce Saltsjoni nad jeziorem Malaren. Nie bez przyczyny mówi się że miasto to północna Wenecja, która jest dobrze rozbudowana pod względem transportu publicznego. Co więcej uliczki tej metropoli nazywane są modowym wybiegiem. W każdym zakątku miasta można napotkać osoby wyróżniające się swoim ubiorem, a Szwedzi uwielbiają komponować swoje style. Założycielem stolicy jest Jarl Birger, który w 1252 roku zapoczątkował jej istnienie, zachęcając niemieckich kupców do osiedlenia się na tym terenie. Czy wiecie, że Anders Celsius wynalazł termometr, który zapoczątkował kontynuację tego przedmiotu w następnych dziejach ludzkości? Tak, to on pochodzi z tego kraju, tak jak i wiele innych ciekawostek o których dowiecie się w dalszym poście. 

Co w planie: 
  1. Radhuset (czerwona linia metra);
  2. Stadshuset;
  3. wyspa Riddarholmen: kościół, pomnik Jarla Birgera, pomnik artysty z gitarą;
  4. wyspa Södermalm: Monteliusvagen, Skinnarviksberget, Tantolunden;
  5. biblioteka narodowa w Sztokholmie;
  6. ulica Drottninggatan;
  7. plac Sergela;
  8. opera królewska;
  9. kungstradgarden;
  10. Strändvagen;
  11. wyspa Helgeandsholmen: Riksdag, zamek królewski, kościół św. Mikołaja, jarnpojke, plac Kopmantorget, muzeum Nobla, rynek starego miasta, restauracja Den Glydene Freden, ulica Marten Trotzigs grand, kościół niemiecki, ulica Prastgatan i Vasterlanggatan, Grillska Huset, Riddarhuset;
  12. Wyspa Djurgarden: skansen, muzeum nordyckie i Vasa, wesołe miasteczko, Rosendals Tradgard, muzeum ABBA;
Wylot z Wiednia na lotnisko Arlanda w Szwecji odbył się w godzinach porannych w sieci linii lotniczych Ryanair za 142€ w obie strony od osoby. Na miejscu wsiedliśmy do autobusu Flygbussarna, którym dostaliśmy się do centrum miasta (dworca głównego). Bilet, który jest ważny przez 3 miesiące zakupiliśmy online kilka dni wcześniej za ok. 19€  od osoby w obie strony. Kursy odbywają się codziennie co 10 minut, także bardzo łatwo dostać się do stolicy. W Sztokholmie wybraliśmy się na śniadanko do kawiarni Fabrique Scheelegatan w której zamówiliśmy dwie kawy i różne rodzaje cynamonków. Za całość zapłaciliśmy 16,65€. Drożdżowe bułeczki (kanelbulle) z cynamonem w rożnej postaci to pierwszy z wielu specjałów kuchni szwedzkiej, więc koniecznie musicie spróbować. Polecamy! 



Pierwszym punktem Naszej cudownej wyprawy jest radhuset - dworzec, który operuje czerwoną linią metra. Nie tylko tworzy warunki do poruszania się w komunikacji miejskiej, ale również jest dziełem sztuki, postrzeganym przez oko turystów. Od twórczości malarskich znajdziemy tu rzeźby, skały, płytki ceramiczne i różne prace stworzone przez samych artystów. Długość metra to 110 km, a linia czerwona nazywana jest wnętrzem wulkanu. Kolej powstała w 1950 roku i dzieli się na 100 stacji z czego połowa z nich mieści się w podziemiach stolicy. Korzystając z okazji zakupiliśmy sobie 24 - godzinne bilety w cenie 30€ dla dwóch osób. W tej kwocie otrzymaliśmy kartę z którą mogliśmy się poruszać każdym środkiem transportu publicznego. 



Niedaleko dworca czerwonej linii mieści się ratusz w  którym obecnie sprawowana jest władza państwowa. Uznawany jest za jeden z symboli Szwecji. Budynek powstał na przełomie XX wieku i wzorowany był na podstawie pałacu Dożów w Wenecji. Jego wykonawcą jest Ragnar Oterberg. Z tego punktu rozprzestrzenia się cudowny widok na miasto. 







Kilka minut dalej znajduje się wyspa Riddarholmen stanowiąca dzielnicę Gamla stan z centralnym punktem w stolicy. Na tym obszarze ulokowany jest kościół Riddarholmen w którym pochowani są królowie Szwedzcy. Taką ciekawostką jest to, że jeden z nich Karol XIV postanowił sobie wytatuować napis po francusku „śmierć królom.” Wydarzenie to miało miejsce w XIX wieku. Oprócz tego, znajdziemy tu sporą ilość pałaców oraz pomnik Jarla Birgera, który zapoczątkował założenie Sztokholmu w 1252 roku. Figura wykonana jest w kształcie wieży umieszczonej na rogu wyspy z widokiem na stolicę, a jej zleceniodawcą jest sam król Gustaw I. 





Obok tej budowli stoi mały pomnik artysty z gitarą Everta Taube z widokiem na port i centrum miasta. 


Następnym punktem jest wyspa Södermalm, która charakteryzuje się zielonym, czystym terenem z mnóstwem klimatycznych gastronomicznych lokali oraz przepiękna panoramą na miasto. Wartą uwagi jest ścieżka Monteliusvagen na której można spędzić miło czas, spoglądając na otaczającą Nas zieleń. 




Skinnarviksberget to malownicze wzgórze idealne na zrobienie pikniku lub  imprezy pod gołym niebem z rozcierającym się do około widokiem na miasto. 


Kilkuminutowym spacerem po górzystych terenach docieramy do Tantolunden, czyli miejsca na którym znajdują się domki działkowe z dużą ilością ogrodów. Można tu pospacerować i pooglądać skandynawskie dzieła. 






Zrobiliśmy sobie chwilę przerwy na zameldowanie się w Obiekcie noclegowym
Best western hotel fridhemsplan zarezerwowanym za pośrednictwem booking.pl dla dwóch osób na dobę za 83€ wraz ze śniadaniem. Hotel spełnił Nasze oczekiwania, a śniadania  w formie stołu szwedzkiego były różnorodne i wyśmienite, wiec polecamy! 


Powróciwszy do dalszych atrakcji przemieszczamy się komunikacją miejską (metrem) do biblioteki narodowej w Sztokholmie, która nie należy do zwykłych miejsc. Wstęp do środka jest darmowy, a na sam szczyt budynku zawozi Nas urokliwa winda. Całość została zaprojektowana przez szwedzkiego twórcę Gunnara Asplunda i zawiera ponad 4 mln papierowych i multimedialnych egzemplarzy. 



Kolejnym punktem była popularna ulica Drottninggatan, słynąca głównie z ekskluzywnych  sklepów i lokalów gastronomicznych. 




Niedaleko niej mieści się plac Sergela, na którym stoi dwupoziomowy deptak ułatwiający wielu mieszkańcom poruszanie się po tym obszarze. Jego nazwa odnosi się do samego autora i rzeźbiarza Johana Tobiasza. 



Następnym ciekawym budynkiem jest opera, która wybudowana została w XIX wieku. Nie tylko użytkowana jest przez rodzinę królewską, ale również udostępniona dla odwiedzających. Fasada obiektu pokryta jest w tym samym kolorze co pałac królewski. 


Kilka minut dalej usytuowany jest kungstradgarden, park który słynie z alejki japońskich wiśni. Oprócz tego znajdźmy tu sporą ilość kwiatów, staw, fontanny, kawiarnie i punkty rozrywki publicznej dla mieszkańców. Jest to najstarszy park w Sztokholmie w którym organizowane są w okresie letnim różnego rodzaju koncerty, natomiast co roku w zimie można skorzystać z lodowiska. Według historii wielkie otwarcie ogrodu dla publiczności miało miejsce za czasów panowania Gustawa III. We wcześniejszych latach był dostępny tylko dla użyteczności królewskiej. Co więcej na tych terenach zielonych znajdziemy ściankę z meblami IKEI, która jest często zmieniana. Sieć tych sklepów pochodzi właśnie ze Szwecji i jest popularna na całym świecie. To kolejny symbol tego kraju. 
Na kungstradgarden znajdziemy również stacje metra linii niebieskiej, która przedstawia według swojego projektu pozostałości po historycznej przebudowie w centrum stolicy. 








Parę metrów dalej dotrzemy do nadmorskiej przystani Strändvagen z której możemy zobaczyć przecudowny widok na część starego miasta i pozostałe wyspy. Nadbrzeże zostało wykonane w 1897 roku na światową wystawę stolicy. 



Ostatnim punktem w pierwszym dniu Naszej wyprawy była XIX - wieczna hala targowa ostermalms saluhall w której możemy skosztować specjałów kuchni szwedzkiej, zobaczyć z czego słynie i jakimi produktami Nas ugości. Nic nie pozostało Nam, jak skosztować przysmaków kulinarnych tego kraju, więc postanowiliśmy zamówić sobie obiado - kolacje w lokalu gastronomicznym Paulas ostermalmshallen. Na talerzu wjechały słynne klopsiki wieprzowe z puree i żurawiną zwane kotbullar, napój w formie wody  rabarbarowej, a na deser rurka z kremem, polecamy! Za całość zapłaciliśmy 35€. Co więcej, kuchnia szwedzka słynie z kiszonych śledzi, marynowanego lub wędzonego łososia, owoców morza, mięsa z renifera i ciast drożdżowych. 






Następnego dnia po przepysznym hotelowym śniadaniu wybraliśmy się na dalsze poznawanie miasta. 



Metrem docieramy do pierwszego miejsca, a dokładniej wyspy Helgeandsholmen, która jest samym sercem centrum miasta. Na tym obszarze znajduje się Riksdag, czyli jednoizbowy parlament rządu, zamek królewski i oficjalna siedziba króla. Aktualnie władza królewska mieszka w pałacu w Drottningholm. 




Kilka minut dalej mieści się kościół św. Mikołaja do którego nie wchodziliśmy ze względu na płatne wejście. Wstęp kosztuje 8€. Wnętrze wypełnia styl barokowy z dziełami sztuki w postaci rzeźby św. Jerzego ze smokiem oraz sądu ostatecznego. Po zewnętrznej stronie stoi wieża z 4 kondygnacyjną dzwonnicą. Luterańska katedra ma 700 lat istnienia.  



Następnym punktem jest Jarnpojke, czyli 15 centymetrowa figurka - jedna z najmniejszych na świecie, która przedstawia chłopca patrzącego w księżyc. Jej wykonawcą jest Liss Erikson. Według legendy potarcie główki chłopca przynosi szczęście, dlatego tak błyszczy. 



Parę metrów dalej znajduje się rzeźba przedstawiająca św. Jerzego walczącego ze smokiem, taki duplikat mieszczący się na placu  Kopmantorget. 


Przemieszczając się ulicami stolicy na każdym rogu możemy zwrócić uwagę na witryny sklepowe w których oko przyciąga drewniany konik. To kolejny symbol Szwedzki. Według legendy, myśliwi którzy podczas okresu zimowego koczowali w leśnych chatach z nudów zaczęli strugać drewniane koniki, a dokładniej z jednego kawałka drewna. W późniejszym czasie zaczęto je przyozdabiać różnymi malunkami. Miały służyć, jako zabawki dla dzieci. Ta tradycja przetrwała do dzisiejszego dnia, dlatego tak bardzo jest tutaj ceniona. 


Następnym przystankiem wycieczki było muzeum Nobla, które jest poświęcone  zwycięzcom za ich osiągnięcia w dziedzinie twórczości naukowej, artystycznej i literackiej. Budynek powstał w 2001 roku z racji setnego jubileuszu przyznawania nagrody nobla. Zawiera on dwie sale kinowe i pomieszczenia w których mieszczą się dzieła artystów. Obiekt znajduję się na rynku w samym sercu Sztokholmu w dzielnicy Gamla stan. W okresie średniowiecza na tym obszarze mieściło się targowisko, studnia oraz organizowane były spotkania miejskie. Charakterystycznym punktem tego terenu są dwie kamienice: czerwona Schantza i żółta, węższa Seferidta. 



Kilka minut dalej znajdziemy się przy najstarszej w Europie restauracji "Freden," która według księgi rekordów Guinnessa jest najlepszym obiektem gastronomiczny w Szwecji. Jej głównym atutem jest jej wygląd zewnętrzny jak i wewnętrzny, który do dnia dzisiejszego nic się nie zmienił. 



Ciekawą atrakcją turystyczną w stolicy jest ulica Marten Trotzigs grand, która ma 90 cm szerokości i jest najwęższą aleją w Sztokholmie. Jej nazwa pochodzi od niemieckiego kupca, który przyjechał do Szwecji i zakupił posiadłość w dzielnicy Trivia. 



Kolejnym punktem był kościół niemiecki, który powstał dzięki wpływom Niemców w tym mieście. Po XIII wieku wielu germańskich kupców zaczęło osiedlać się w tym miejscu, co doprowadziło do wymiany handlowej na morzu Bałtyckim. Świątynia wykonana została w stylu barokowo - renesansowym, wnętrze wypełniają wykończenia z hebanu i alabastru, a w centralnej części portyku usytuowane są rzeźby Mojżesza i Jezusa.


Spacerując po dalszej część starego miasta możemy zwrócić uwagę na uliczkę Prastgatan, która charakteryzuje się historyczną fasadą budynków wybudowanych po XVI wieku. Przeciwieństwem tej alejki jest Vasterlanggatan, która biegnie wzdłuż murów miejskich i przyciąga sporą ilość turystów. Znajdziemy tu sklepiki z pamiątkami, obiekty gastronomiczne, urząd  kanclerza i szwedzkie firmy tworzące produkty z żelaza. Korzystając z okazji postanowiliśmy wstąpić do jednego z punktów z pamiątkami, by zakupić kolejny symbol szwedzki jakim jest Pipi Lansztrung (szmaciana maskotka) w cenie 25€. Autorką tej fikcyjnej postaci w filmach animowanych i swoich powieściach była Astrid Lingren, która dzięki tej książce zasłynęła na całym świecie. 



Grillska Huset to kolejny przystanek Naszej wyprawy, który pochodzi częściowo z okresu średniowiecza i  XVIII wieku. Wnętrze wypełnia kawiarnia z tarasem w akcentach barokowych. 


Idąc wzdłuż ulicy w kierunku następnej wyspy możemy zwrócić uwagę na Riddarhuset, czyli dom rycerski i miejsce spotkań arystokratów. Obiekt wykonany jest w holenderskim charakterze, nad wejściem umieszczony został napis „sztuka i wojna,” a po bokach usytuowane są posągi bogini Minewry i Marsa. Wnętrze wypełnia 2320 sztuk herbów rycerskich. 


Wyspa Djurgarden do której przybyliśmy na sam koniec charakteryzuje się spokojną i zieloną okolicą idealną do organizowania spacerów i wycieczek. Teren ten kiedyś pełnił funkcję królewskiego obszaru łowieckiego. Dziś stanowi miejsce kilku ważnych punktów tj. skansen, muzeum nordyckie i Vasa, wesołe miasteczko oraz  zamożniejsze rezydencje sztokholmczyków. 



Pierwszym przystankiem było muzeum nordyckie odnoszące się do historii i kultury Szwecji. Założył je Artur Hazelius, który był również inicjatorem skansenu. Wnętrze wypełnia 1 500000 eksponatów, m. in. biżuteria, stroje, meble, zabawki, przedmioty codziennej użyteczności. 





Mijając skansen, spacerkiem około 15 minut docieramy do Rosendals Tradgard, ogrodu w którym znajdziemy warzywa, owoce, kwiaty, kawiarnie z produktami własnego wyrobu i magiczny klimat. Korzystając z okazji postanowiliśmy skonsumować takie produkty zakupując dwie kawy, ciasto marchewkowe, wegańskie brownie i cynamonki. Za całość zapłaciliśmy 22,50€, koniecznie musicie tu zajrzeć! 





















W drodze do kolejnego punktu wybraliśmy się na obiad do restauracji Lilla Hasselbacken w której zamówiliśmy ponownie kotbullar z lokalną wodą cytrynową w cenie 44,20€ za dwa posiłki, polecamy! 


Na deser pozostawiliśmy sobie muzeum ABBA do którego bilet wstępu kosztuje 26€/ osobę. Tutaj poznacie historie i biografie członków oraz ich początki założenia zespołu. W obiekcie nie tylko jest część teoretyczna, ale również praktyczna, gdzie możecie wypróbować swoich sił w śpiewie, obsłudze instrumentów muzycznych, ubrać kostiumy czy porobić sobie ciekawe zdjęcia. Osobiście bardzo polecamy tutaj przyjść i skorzystać z tej zabawy.


















Po wyjściu z muzeum Abby zakupiliśmy bilet na tramwaj w cenie 3,30€ za osobę, by udać się w kierunku centrum miasta. Taką kartę najlepiej zakupić online przez telefon, ponieważ na przystanku nie znaleźliśmy biletomatu. Jedynym wyjściem były ulokowane kody QR, które widniały na rozkładzie jazdy komunikacji miejskiej. Korzystając z ostatnich chwil na sztokholskim lotnisku postanowiliśmy się zaopatrzyć w typowe wino szwedzkie z tego obszaru w cenie 9,50€. 

Oceniając Nasz wyjazd uważam, że Sztokholm to jedno z piękniejszych miast Europejskich do którego warto przyjechać i zapoznać się z historią i kulturą tego miejsca. Oprócz dobrej szwedzkiej kuchni możemy przespacerować się zielonymi terenami jakich jest tutaj sporo i spędzić miło czas przy nadmorskiej promenadzie wsłuchując się w szum wody. Również znajdziemy tu sporo atrakcji jakie oferują Nam liczne muzea i park rozrywki.  Podsumowując koszty, na osobę podczas podróży wyniosły 357,17€, a w tym:
  • Loty: 142€/osobę
  • Komunikacja z/do lotniska: 19€ /osobę
  • Komunikacja po centrum: 30€ + 6,60€ = 36,60€ /2 osoby = 18,30€ / osobę
  • Atrakcje: muzeum Abba - 26€/ osobę
  • Pamiątki: magnesy, maskotki Pipi, drewniany konik, szklana kula: 51,20€ / osobę
  • Wyżywienie: 16,65€ + 35€ + 22,50€ + 44,20€ = 118,34€/ 2 osoby = 59,17€ / osobę
  • Nocleg: 83€/ 2 osoby = 41,50€/ osobę
Dziękuje za uwagę! ;) 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Włochy - Trip, wrzesień 2021 - POSUMOWANIE

Hiszpania - TRIP 12 - 21.10.2023

Hiszpania - Barcelona 17-18.07.2021