Polska - Warszawa 5 - 6.08.2023
Warszawa, stolica i największe miasto w Polsce leżące w centralnej części kraju nad rzeką Wisłą w województwie mazowieckim. To prowincja znana nie tylko z dość bogatej i brutalnej historii, ale również z dobrej kuchni w której królują pyzy, śledzie po Warszawsku czy flaczki, przy akompaniamencie Fryderyka Chopina. Miasto zajmuje 7 miejsce pod względem największych miejsc w Unii Europejskiej, a jej symbolem jest syrenka o której opowiem Wam w późniejszej części tego wpisu.
Początkiem sierpniowego lata wybraliśmy się na weekend do Polski, która przywitała Nas deszczowym porankiem. Naszym środkiem transportu był samolot linii lotniczej Ryanair z Wiednia do Warszawy w cenie 50€ od osoby. Z lotniska do centrum stolicy przemieściliśmy się autobusem 175 w kwocie 4,40 zł za osobę w jedną stronę. Czas jazdy autokarem wyniósł około 30 minut. Przez złe warunki pogodowe udaliśmy się na śniadanie do kawiarni Vincent Boulangerie patiserrie w której zamówiliśmy smaczne i obfite śniadania w postaci jajek sadzonych na grzankach wraz z kawą za jedyne 104 zł. Polecamy!
Pierwszym Naszym przystankiem wycieczki był plac marszałka Józefa Piłsudskiego mieszczący się obok ogrodu Saskiego. Oprócz pomnika samego dowódcy, usytuowany jest tutaj grób nieznanego żołnierza oraz słynne schody Katyńskie. Ten pierwszy monument powstał 2 listopada 1925 roku, jako oddanie hołdu poległym żołnierzom w walce o niepodległość Polski. Podczas II wojny światowej budowla uległa zniszczeniu, a jej ponowna konstrukcja pojawiła się po zakończeniu batalii. Dziś to miejsce jest w szczególności chronione przez żołnierzy pełniących wartę z pułku wojsk reprezentatywnych kraju, a symbolem szacunku jest palący się wieczny znicz. Schody katyńskie to marmurowa płyta upamiętniającą 96 ofiar katastrofy lotniczej, która miała miejsce w 2010 roku. Wśród osób, które zginęły była para prezydencka Maria i Lech Kaczyńscy.
Ogród Saski to miejski park francuski, który został zaprojektowany w XVIII wieku dla króla Augusta II Mocnego przez architekta Poppelmanna i Longuellne’a. Wielokrotnie był niszczony przez naloty wojenne, ale mimo to został odtworzony na nowo, by cieszyć oko warszawskich mieszkańców.
Następnym punktem wyprawy był pałac prezydencki, który jest oficjalną siedzibą głowy państwa i miejscem reprezentatywnym kraju.
Spacerując po stolicy można napotkać sporo pomników ważnych osobistości m. in. posag przedstawiający Adama Mickiewicza, Mikołaja Kopernika, Marie Skłodowską Curiee i mogłabym tak wymieniać nadal. Kolejnym punktem jest obszar starego miasta, który od razu wpada w oko. Kolorowe elewacje budynków, rzeźbione fasady i historia tego obszaru zachęca, by poświecić tutaj trochę czasu. Plac powstał na przełomie XVI wieku, tworząc centrum handlowe, administracyjne i kulturowe. Głównymi punktami tego obszaru jest: kolumna Zygmuntowska, zamek królewski i bazylika archikatedralna.
Posąg Zygmunta III Wazy powstał między 1643/44 rokiem według projektu A. Locciego i C. Tencalliego na prośbę Władysława IV Wazy, który chciał uczcić pamięć po swoim ojcu. Podczas II wojny światowej kolumna została zniszczona, więc w 1949 roku postanowiono w tym samym miejscu umieścić nową.

Zamek królewski wykonany został w stylu barokowo - klasycystycznym pełniąc funkcję rezydencji książąt mazowieckich. Według historii obiekt był wielokrotnie niszczony i grabiony przez wojska szwedzie, niemieckie i rosyjskie. Po II wojnie światowej został odrestaurowany i podlegał pod władzę głowy państwa Polskiego. Dziś stanowi muzeum i jest wpisany na światową listę dziedzictwa UNESCO. Bazylika pod wezwaniem męczeństwa świętego Jana Chrzciciela to jedno z najstarszych miejsc sakralnych w stolicy. To tu odbywały się śluby, koronacje polskich książąt, pogrzeby czy przyjęcie konstytucji 3 maja. Dziś ta budowla spełnia tę samą funkcję przyciągając w ten sposób sporą ilość turystów. Wnętrze katedry wypełniają obrazy i posagi ważnych osobistości w dziejach historycznych Polski - Wstęp bezpłatny.
Obok bazyliki stoi małe sanktuarium Matki Boskiej Łaskawej wykonane w stylu minimalistycznym. Wstęp do środka jest darmowy, więc warto tu zajrzeć chociaż na chwile.
Ciekawostką placu zamkowego jest to, że codziennie o 11:15 z wieży zegarowej na trzy strony świata wygrywany jest hejnał warszawski. Symbolizuje on datę 17 września 1939 roku, kiedy to Warszawa została zbombardowana przez wojska niemieckie i rosyjskie.
Następnym punktem był plac starego miasta na którym stoi kamienny posag syrenki - główny symbol Warszawy. Przyozdabiają go kolorowe kamienice usytuowane dookoła z wąskimi, klimatycznymi uliczkami i regionalnymi lokalami gastronomicznym. Czy wiecie, że to właśnie tutaj powstała firma Wedel, która rozpowszechniła swoją Polską markę na cały kraj ? Będąc tu warto zaopatrzyć się w te słodkie pyszności, które znajdziecie na każdym kroku.
Kilkuminutowym spacerkiem docieramy do barbakanu, który został wybudowany w 1548 roku. Jego działalnością była obrona starego miasta i zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom przed napaścią wrogów. Dziś stanowi muzeum Warszawy, które można odwiedzać w sezonie letnim.
Następnym Naszym celem był pałac Krasiński obok, którego mieści się pomnik solidarności i powstańców Warszawskich. Belweder powstał między 1677, a 1695 rokiem na zlecenie wojewody Jana Dobrogosta Krasińskiego. Dziś w nim mieszczą się najcenniejsze zbiory i rękodzieła państwowe tworzące bibliotekę narodową.
Na krótką przerwę postanowiliśmy skoczyć do cukierni warszawskiej na przepyszne domowe gofry z różnymi dodatkami w cenie 16 zł za sztukę, osobiście bardzo polecamy!
Dłuższym spacerkiem pojawiamy się przy kolejnej atrakcji, jaką jest biblioteka uniwersytecka, a dokładniej jej ogrody. To zielony obszar, który powstał na dachu uczelni 12 czerwca 2002 roku przez architekta krajobrazu Irenę Bajerską. Wstęp do środka jest darmowy, więc warto skorzystać z takiego odpoczynku wśród krajobrazu przyrody z widokiem na serce Warszawy.
Kilka minut dalej usytuowany jest pomnik syrenki nad Wisłą, który został zainicjowany przez Stefana Starzyńskiego - prezydenta miasta. Obiekt miał być symbolem herbu warszawskiego i urozmaicić bulwary wiślane.
W drodze powrotnej do hotelu natrafiamy na ostatni cel Naszego dnia, którym jest figura Mikołaja Kopernika, leżącego przed pałacem Staszica. Pomnik przedstawia astronautę siedzącego z cyrklem w dłoni.
Nasz nocleg lofthotel sen pszczoły zarezerwowaliśmy za pośrednictwem booking. pl na jedną dobę dla dwóch osób w cenie 57€. Bardzo polecamy ten obiekt, ze względu na panującą w nim czystość i przyzwoitą cenę, dodatkowym atutem była kawa i herbata z której mogliśmy korzystać cały czas. Całość dopieszczał wystrój pomieszczeń w stylu PRL - owskim.
Wieczorkiem wybraliśmy się na obiado - kolację do restauracji u Szwejka w której zamówiliśmy placki po zbójnicku z mięsem drobiowym w sosie grzybowym plus dwie surówki. Jako napój wzięliśmy piwo i lemoniadę, a na przystawkę otrzymaliśmy chlebek z pieca z domową mieloną kiełbasą i serkiem czosnkowym. Całość kosztowała Nas 120 zł, bardzo polecamy! Powracając do regionalnych potraw stolicy możemy tutaj wymienić sporo, ale najbardziej popularnymi są: śledzie po warszawsku, pyzy, pierogi, żurek, barszcz, kotlet schabowy z kapustką i ziemniakami, a na deser wuzetka bądź zygmuntówka.
Następnego poranka udajemy się na śniadanie do kawiarni Być może. Lwowska 17 w której zamówiliśmy domową lemoniadę, matcha' e latte, naleśniki z serem i jajka po benedyktyńsku. Za wszystko zapłaciliśmy 97 zł., bardzo polecamy!
Pierwszym punktem w sobotni poranek było muzeum PRL - u. Wstęp do środka to koszt 26 zł., za osobę. Na miejscu możemy powrócić do czasów Naszych rodziców, dziadków czy Nas samych. Powspominać produkty i przedmioty z których korzystaliśmy, bądź poznać historię, którą tworzyli Nasi najbliżsi. Warto tutaj przyjść, pośmiać się i skorzystać z zabaw, które zostały dla Nas przygotowane.
Kolejną atrakcją są łazienki królewskie, które zaprojektowano w XVIII wieku na zlecenie Stanisława Augusta Poniatowskiego. Zespół pałacowo - ogrodowy dzieli się na cztery obszary: romantyczny, chiński, królewski i modernistyczny. Całość dopełniają rzeźby, fontanny i pawilony. Pierwszym celem była stara oranżeria z dużą ilości drzewek pomarańczowych. Samą atrakcją jest zapach wydobywany z tego miejsca z dużą ilością kwiatów, kilkoma małymi rzeźbami oraz pawilonem. Centralne miejsce zajmuje fontanna. Drugim podpunktem był pałac na wodzie, który kiedyś pełnił funkcję letniej rezydencji króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. W tej części parku w każdy czwartek odbywały się specjalne obiady dla słynnych malarzy, rzeźbiarzy i architektów. Obecnie wewnątrz budynku mieści się muzeum, a na przeciwko pawilonu ulokowane są łódki, które można wypożyczyć. Amfiteatr to kolejna część parku udostępniona dla odwiedzających, na której można zauważyć spacerujące sobie pawie. W dalszym planie możemy zwrócić uwagę na pomnik Fryderyka Chopina przy którym często odbywają się występy w postaci gry na fortepianie. Mieliśmy to szczęście, że udało Nam się wysłuchać takiego koncertu. Po drodze można zauważyć świątynie Sybilli, która wzorowana była w stylu greckich budynków oraz Belweder pełniący kiedyś funkcję pałacu prezydenckiego RP.
W dalszej części Warszawy znajdują się pola mokotowskie, które w przeszłości zajmowały miejsce poligonu wojskowego i lotniska. Dziś jest to teren parku miejskiego w którym zaczerpnęliśmy chwilę odpoczynku. Kolejną atrakcją stolicy był Warsaw spire jeden z najwyższych budynków miasta, gdzie obok niego stoi napis Kocham Warszawę. Jest to szczególne miejsce zorganizowane dla turystów.
Ostatnim punktem Naszej wycieczki był symbol Warszawy, a dokładniej pałac kultury ulokowany przy placu Defilad. Obiekt jest prezentem od narodu radzieckiego dla polskich ziem. Powstał między 1952, a 1955 rokiem, zaprojektowany przez moskiewskiego architekta Lwa Rudniewa. Ma 237 metrów wysokości i obecnie pełni funkcję teatru, kina i pozwala prowadzić działalność innym podmiotom gospodarczym. Od 2007 roku pałac kultury wpisany został do systemu rejestru zabytków.
Szybkim krokiem udaliśmy się na obiad do restauracji Zapiecek na ul. Freta 18 w której zamówiliśmy pierogi ruskie z boczkiem, piwo i lemoniadę. Koszt takiego obiadu to 111 zł, posiłki były bardzo smaczne, ale niestety obsługa lokalu kiepska, nie polecamy!
Korzystając z okazji wyskoczyliśmy na deser do jednego z punktów widokowych ulokowanych w centrum Warszawy, a dokładniej do hotelu Mariot. Dzięki wcześniejszej rezerwacji mogliśmy spokojnie rzucić okiem na panoramę miasta. Na deser zaserwowaliśmy sobie Pomelo z dwoma filiżankami cappuccino. Za całość zapłaciliśmy 103 zł. Bardzo polecamy!
Warszawa to piękne miasto, które warto zobaczyć z własnej perspektywy i zainteresowań. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Oprócz świetnej zabawy, można wzbogacić swoją wiedzę w obszerną historię Polski, poznać smaki kuchni regionalnej czy zobaczyć miejsca warte uwagi. Nasza przygoda z tym obszarem się kończy, więc podliczając koszty wyjazdu na osobę wynoszą one 680 zł, a w tym:
- Loty: 50€ / osobę
- Nocleg: 57€ / 2 osoby;
- Wyżywienie: 570 zł / 2 osoby;
- Atrakcje: 52 zł / 2 osoby;
- Pamiątki (magnes): 22 zł
- Komunikacja z i do lotniska: 17,60 zł / 2 osoby w 2 strony;
- Komunikacja po mieście: 20 zł / 2 os.
Dziękuje za uwagę ;)!













































































Komentarze
Prześlij komentarz