Portugalia - Setubal 07.09 - 08.09.2022

 Jadąc wśród plantacji drzewek oliwnych główną drogą, docieramy do kolejnego portugalskiego miasteczka z Naszej listy. Wyjątkowe widoki z pięknymi stromymi skarpami pomiędzy, którymi robimy postoje dotyczą miejscowości Setubal. Jest to jedna z piękniejszych części kraju, w której udało Nam się spędzić czas. Miasto słynie nie tylko z przemysłu, ale również z turystyki. Posiada duży port, co stanowi ogromny przepływ wymiany handlowej między krajami. Historia tego obszaru sięga czasów Felicjan, którzy jako pierwsi osiedlili się na tych terenach. W późniejszym czasie do miasta wkroczyli Rzymianie od których rozpoczął się proces produkcji przemysłowej m. in. soli i żywności. Głównymi czynnościami mieszkańców było rolnictwo, coraz więcej powstawało pól z plantacjami winogron, pomarańczy czy drzewek oliwnych. Przykładem jest wino Muscat pochodzące właśnie z tego regionu. Kolejną pracą jest rybołówstwo, zresztą jak pisałam w poprzednich postach to głównie Portugalia słynie z połowu ryb. Jedną z tradycyjnych potraw Setubalu są właśnie smażone mątwy podawane zazwyczaj w panierce z sałatką frytkami lub ziemniakami. 


Co w planie:
  1. Lapa de Santa Margarida,
  2. Zamek świętgo Filipa,
  3. Monastery of Jesus of Setubal,
  4. Senhor do Bonfim,
  5. Troia Peninsula
Docieramy do pierwszego miejsca, jakim jest lapa de Santa Margarida, kaplica znajdująca się w jaskini z widokiem na ocean Atlantycki. Przez liczne trzęsienia ziemi, silne uderzenia fal oceanu skała w której stoi kapliczka przekształciła się w formę jaskini.  Według historii budowla powstała na przełomie XVII, a XVIII wieku, jako miejsce kultu chrześcijańskiego, zastępując poprzednią religię. Inni uważają, że kapliczka przypisana  jest pod świętą Małgorzatę, która była postrzegana za patronkę kobiet w ciąży. Z niepotwierdzonych badań wynika, że w tym miejscu został wykopany tunel, który prowadził, aż do klasztoru Arrabida w którym św. Małgorzata była czczona. Druga historia dotyczy walki pomiędzy piratami, a grupą chrześcijan, którzy uciekając przed zbliżającą się burzą, schronili się między skałami na wzgórzu Arrabida. Natomiast drudzy w opisanej wcześniej jaskini. W podziękowaniu za schron wybudowano kapliczkę. Aby się dostać do tej atrakcji, musimy pozostawić samochód  przy ulicy R. Cirio da Arrabida, gdzie pieszo ok. 10 minut trzeba zejść do przejścia w którym się ten obiekt znajduje. Miejsce jest mało oznakowane, ale nawigacja w telefonie potrafi wskazać Nam drogę. Przechodząc przez las w dół po stromych schodkach (ok. 100 stopni) ukazuje się małe zejście w którym znajdziemy  to czego szukamy. 






Kierując się do kolejnych podpunktów, zatrzymywałyśmy się co jakiś czas, by podziwiać przepiękne widoki, jakie oferowała Nam natura. Już z daleka dostrzegłyśmy półwysep Troia do którego wybierzemy się następnego dnia.









Dotarłyśmy do zamku świętego Filipa, gdzie pozostawiłyśmy samochód na bezpłatnym parkingu. Fort wybudowany został w 1590 roku na wzgórzu Arrabida przed miastem Setubal na rozkaz króla Filipa. Jego funkcją miała być ochrona przed napaścią ze strony nie przyjaciela. To zabytek narodowy, który również przydzielony został do hotelu Pousada. Wstęp do zamku jest darmowy. Wewnątrz znajduje się mała kaplica wykonana w niebieskim stylu z płytek azulejos. Ołtarz udekorowany jest złotymi kolorami, a na środku mieści się najświętszy sakrament. Na jednej z części zamku usytuowana jest restauracja serwująca tradycyjne dania tego regionu. Idealną zaletą tego miejsca są przepiękne widoki na całą okolicę. 








Kolejnym Naszym celem jest kościół i klasztor Jezusa w którym swoją posługę sprawują siostry klaryski. Wykonany w stylu manuelińskim (późny gotyk) z 1490 roku. Do środka możemy wejść za darmo, natomiast bezpłatny parking znajdziemy przy ulicy R. Frei Antonio das Chagas.



Ostatnią atrakcją dzisiejszego dnia była wotywna kaplica Senhor do Bonfim, która pochodzi z 1780 roku. Niestety, nie udało Nam się wejść do środka, bo była zamknięta. Auto pozostawiłyśmy na płatnym parkingu Praça Vitória Futebol Clube w cenie 0,30€ za 15 minut. 


Po całym dniu wrażeń, pojechałyśmy do hotelu B&B Hotel Sado Setubal zarezerwowanym za pośrednictwem booking.pl w kwocie 65€ za noc. Muszę przyznać, że nocleg spełnił Nasze oczekiwania, więc mogę go Wam polecić. Wieczorem udałyśmy się spacerkiem na obiado - kolację do restauracji Due Fratelli, gdzie zamówiłyśmy włoskie przysmaki w postaci makaronu z suszonymi pomidorami i parmezanem oraz ice Tee w cenie 17€. 
Bardzo smacznie, polecamy!




Wczesnym rankiem po poranne śniadanie zaglądnęłyśmy do Lidla, gdzie zakupiłyśmy parę przekąsek  za 3,60€. Po szybkim posiłku ruszyłyśmy do ostaniej atrakcji tego miasta, jakim była plaża troia peninsula. To półwysep, który pełni funkcję turystyczną, oprócz przepięknych krajobrazów możemy napotkać kilkanaście ekskluzywnych ośrodków wypoczynkowych, kasyna, restauracje i baseny. Jest to idealne miejsce dla surferów, osób które chcą wypożyczyć łódź i oglądnąć skaczące delfiny, czy po prostu popływać i cieszyć się gorącym słońcem. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. 



Nasza przygoda w tym miejscu właśnie dobiegła końca, więc wyruszamy do ostatniego punktu wycieczki do którego mamy jeszcze 220 km. Jeśli chodzi o miasteczko Setubal, to idealne miejsce zarówno dla rodzin, jak i młodych w którym oprócz cudownych widoków, poznacie ciekawą historię tego obszaru czy spróbujecie lokalnych wyrobów. To miejsce, gdzie możecie się zrelaksować na plaży i poznać podwodne życie zwierząt. Koszty które Nas dotyczyły w tym obszarze to: 
  • Nocleg: 65€ / 2 osoby,
  • Wyżywienie: 17€ + 3,60€
  • Pamiątki: magnes 3€
  • Parking: 0,30€
Łącznie na osobę wyszło: 57€

Dziękuje za uwagę ;)! 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Włochy - Trip, wrzesień 2021 - POSUMOWANIE

Hiszpania - TRIP 12 - 21.10.2023

Hiszpania - Barcelona 17-18.07.2021