Austria - Kaprun, Zell am See 6-8.01.2023

 Z początkiem nowego roku wybraliśmy się na rodzinny trip samochodowy do miasteczka Kaprun, leżącego w województwie salzburskim na terenie Austrii. Kaprun to mała wioska leżąca u podnóża wysokich alpejskich Taurów, która głównie słynie z ośrodka rekreacyjno - uzdrowiskowego, czyli term oraz punktów gastronomicznych i noclegowych. 

Co w planie: 

  • Szczyt Großglockner;
  • Jezioro Klammsee;
  • Kitzensteinhorn;
  • Termy spa Kaprun;
  • Zell am See: park i jezioro Królowej Elżbiety; 
  • Skocznia w Bischofshofen;

Nasza wyprawa z Wiednia rozpoczęła się o 5 rano, gdzie przed Nami było jeszcze około 5 godzin jazdy. Dojeżdżając do punktu docelowego zatrzymaliśmy się na poranną kawę i ciasto w mc donaldzie. Koszt takiego zestawu to 5,20€. 




Pierwszym punktem wspólnej przygody był jeden z najwyższych alpejskich szczytów Großglockner. Aby do niego dojechać należy uiścić opłatę za tunel w wysokości 13€ w jedną stronę. Dojeżdżając na miejsce również musimy opłacić parking w zależności od czasu w jakim tam będziemy. My potrzebowaliśmy 3h, gdzie koszt wyniósł 5€. Na miejscu znajduje się punkt gastronomiczny, hotel, plac zabaw dla dzieci i toalety. Całość dopełnia przepiękny, malowniczy, górski krajobraz z licznymi ścieżkami do spacerowania. Großglockner to szczyt górski o wysokości 3798 m.n.p.m., na jego wierzchołku usytuowany jest krzyż o masie 350 kg, który wnoszony był w częściach. Wykonany z okazji 25 rocznicy ślubu cesarzowej Elżbiety i króla Franciszka Józefa I. Po raz pierwszy góra została zdobyta 28 lipca 1800 roku. Cenną wskazówką tego miejsca jest to, że w okresie zimowym w trudnych warunkach droga do tego obszaru jest zamknięta. Nam w styczniu udało się tylko ze względu na ładna pogodę. 






W drodze do noclegu zatrzymaliśmy się na obiad w restauracji Dorfkrug, która okazała się strzałem w dziesiątkę. Oprócz przepysznych posiłków otrzymaliśmy przemiłą obsługę. Na obiad zaserwowałam sobie klasycznego kotleta wiener schnitzel z frytkami w cenie 15,90€ plus napój w postaci herbaty owocowej za 3,20€.


Drugim punktem było jezioro Klammsee o pojemności 200 tys. m3, które zasila miasteczko. Rozpoczęcie tego procesu nastąpiło w 1947 roku. Obok jeziorka znajduje się darmowy parking, gdzie można pozostawić samochód. Sam zbiornik ukazuje turkusową barwę tworząc w ten sposób bajeczny krajobraz tego miejsca. 



Dotarliśmy do noclegu Green Wall Apartment Kaprun, który zarezerwowaliśmy za pośrednictwem booking.pl w cenie 520€ na 5 osób plus dziecko. Osobiście stwierdziliśmy, że obiekt nie spełnił Naszych oczekiwań z kilku powodów: było brudno, meble nie były w stanie do użytkowania, środki chemiczne były przeterminowane, a kontakt z właścicielem był nieprzyjemny. Nie polecamy! 

Następnego dnia, po przepysznym domowym śniadaniu wybraliśmy się na zwiedzanie kolejnych miejsc z Naszego planu. Dzisiejszym punktem Naszej wyprawy była kolejka na szczyt Kitzsteinhorn, to kolejny wierzchołek w części alp austriackich. Na bezpłatnym parkingu, pozostawiliśmy samochody i wyruszyliśmy w kierunku budki z mapami i kartami wstępu. Cena za wejściówkę jest zależna od tego na jaki poziom chcemy wyjechać. Tutaj możecie znaleźć aktualny cennik. My podzieliliśmy się na dwie grupy, jedna wyjechała na sam szczyt Top Salzburg, a My we dwójkę wybraliśmy poziom pierwszy który był za 31€. Do wstępnego piętra dotarliśmy kolejką po ok. 15 minutach. Na miejscu znajduje się restauracja, toalety, bar, plac zabaw dla dzieci, wyciągi narciarskie i ścieżki górskie. Spacerując po szlakach górskich, które były puste mieliśmy idealne warunki na zrobienie cudownych zdjęć i chwile odpoczynku w ciszy. Aby dostać się na szczyt Top Salzburg musimy przesiadać się do czterech kolejek, przy czym z trzeciej kolejki trzeba przejść kamiennym tunelem, by dostać się do ostatniej. Na wysokości 3029 m.n.p.m. znajduję się platforma widokowa z której rozprzestrzenia się przepiękna panorama na otaczający Nas dookoła krajobraz górski. Na sam koniec udaliśmy się całą grupą na krótką przerwę przy kawie w restauracji Hauslhof, która była w cenie 4,30€. 












Po zjechaniu na sam dół i dotarciu na parking, wybraliśmy się w kierunku restauracji Dorfkrug w której jedliśmy w poprzedni dzień. Dziś na stoły wleciała kuchnia włoska, na moim talerzu znalazło się spaghetti carbonara w cenie 12,90€ oraz owocowa herbata za 3,20 €. Potem udaliśmy się na spalanie kalorii i krótki spacer po miasteczku. Nie zabrakło również magnesów, które zakupiliśmy w sklepie Adeg za 5€. Taka praktyczna informacja - nigdzie ich nie mogliśmy znaleźć. 





Wieczorkiem ostatnim planem na liście były termy Tauern SPA, gdzie bilet zakupiliśmy na stronie online za 28€ z tygodniowym wyprzedzeniem. Normalnie na miejscu wejściówka kosztuje 38€, ale My woleliśmy te 10€ zaoszczędzić na inne przyjemności. Na miejscu znajdziecie 5 basenów termalnych z czego dwa znajdują się w środku z normalną wodą chlorowaną, a 3 są po stronie zewnętrznej w tym jeden jest dostosowany dla osób uprawiających sport pływacki. Co jeszcze należy do atrakcji? Grota solna, mały basen dla dzieci plus zjeżdżalnia, oraz hydromasaż znajdujący się w jednym ze środkowych basenów wewnętrznych. Moja osobista opinia na temat tego obiektu jest negatywna. Uważam, że za taka cenę powinno być więcej atrakcji, a przynajmniej takich się spodziewałam, brak osób kontrolujących basen, a w dodatku Pani wydająca drinki w cenie 5€ nie zachowała środków higieny osobistej. 


W ostatnim dniu po spakowaniu walizek mieliśmy do zobaczenia dwa punkty mieszczące się w drugiej miejscowości. Zell am See to małe turystyczne miasteczko z malowniczym krajobrazem górskim i turkusowym jeziorkiem Zeller am See. Związane jest z pewną legendą dotyczącą cesarzowej Elżbiety, znanej jako księżniczka Sisi, która spacerowała w tym obszarze tak szybko, że jej współtowarzysze nie mogli za nią nadążyć. Na jej cześć wybudowano na jednym ze stoków Schmitten kościółek, na który mogą w szczególności spoglądać narciarze śmigający po górach. Drugim obiektem był park cesarzowej Sisi, który służy zarówno do rekreacji, jak również pełnego odpoczynku. Obszar ten wykorzystywany jest do wydarzeń kulturowych, plenerowych czy muzycznych. Najlepszym widokiem z parku jest jezioro, należące do słodkowodnych zbiorników polodowcowych. Kiedyś wysokość lustra wodnego wynosiła 50 metrów, dziś jest o wiele niższa. Zeller am See zamieszkują głównie ryby sandacz, okoń, płoć, oprócz tego mamy tu liczne ptactwo np, kaczki, czaple, łabędzie oraz gady tj. zaskrońce, żaby, wydry itp.. Obecnie jezioro jest własnością gminy miasta Kaprun. Auto najlepiej pozostawić na parkingu przy dworcu kolejowym, cena za godzinny postój to koszt 0,50€ od pn do pt., a w soboty do 12:00. 





W drodze powrotnej do Wiednia zrobiliśmy postój w nieplanowanym miejscu, jakim było miasteczko Bischofshofen. Główną atrakcją w tym obszarze jest skocznia narciarska, która została  wykonana w 1947 roku.  Od tego okresu organizowane na niej były różnego rodzaju zawody, które przekształcono w turniej czterech skoczni. Również Polska brała w nich czynny udział zdobywając sześciokrotnie podium m.in. Adam Małysz. Samochód możemy pozostawić na jednym z dwóch bezpłatnych parkingów znajdujących się obok. 


Podsumowując Nasz wyjazd mogę śmiało Was zachęcić do odwiedzenia tej części Austrii nie tylko ze względu na przepyszne jedzenie, ale również na widoki, które są nie do opisania. Koszty z jakimi mieliśmy styczność na osobę wyniosły 256€, a w tym:

  • paliwo: 102€ / 3 osoby = 34€
  • nocleg: 520 /5 osób = 104€
  • wyżywienie: 5,20€ kawa plus ciasto; 19,10€ obiad; 4,30€ kawa; 15,10€ obiad 
  • pamiątki: 5€ magnes 
  • parking: 5€ / 3 osoby = 1,60€
  • atrakcje: 31€ Kitzsteinhorn, 28€ termy
  • dodatkowo: płatna droga 26€ /3 osoby= 8€

Dziękuje za uwagę ;)!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Włochy - Trip, wrzesień 2021 - POSUMOWANIE

Hiszpania - TRIP 12 - 21.10.2023

Hiszpania - Barcelona 17-18.07.2021