Portugalia - Sintra, Nazare, 02.09.2022

 Zielona okolica z licznymi pałacykami, pięknymi ogrodami to nic innego jak Sintra, miasto leżące nieopodal stolicy Portugalii. Kiedyś była letnią rezydencją władców, a dziś zachwyca swoim urokiem licznych turystów przybywających z całego świata. 


Z Lizbony do Sintry docieramy samochodem omijając autostrady, by uniknąć dodatkowych kosztów. Miasto wzbogacone jest w 6 zamków z otaczającymi ich parkami m. in. pałac: narodowy, seteais, monserrate, regaleira, pena, moorish, piękna zatoka Cascais Bay i przylądek Cabo da Roca. My wybrałyśmy 3 obiekty, które zrobiły na Nas piorunujące wrażenie. Bardzo ważną informacją dla Was będzie to, że najlepiej dotrzeć do tych miejsc o świcie, ze względu na spore kolejki turystów, a bilet proponuję zakupić online. Do wszystkich atrakcji dojeżdża autobus, który wyrusza z głównego dworca w Sintrze. Bilet całodniowy do każdego obiektu to koszt 11,50€ od osoby. Pozostawiłyśmy samochód na parkingu Parque de Estacionamento estacao de sintra w cenie 6,75€ za 5 godzin wyruszając  na kolejną przygodę. 

Co w planie:
1. Pałac Regaleira,
2. Pałac Pena,
3. Cabo da Roca,
4. miasteczko Nazare,

Pierwszym punktem był pałac Regaleira do którego dostałyśmy się pieszo około 20 minut z parkingu. Drugą opcją jest autobus numer 435, którym można podjechać z dworca. Rezydencja pochodzi z XX wieku i należała do milionera Antonia Augusta Carvalho. Podzielona jest na dwie części: pałac i ogród. Sam właściciel urodził i wychował się w Rio de Janeiro, jako bogate dziecko o portugalskich korzeniach. Dzięki inteligencji i wysiłkowi zwiększył swój majątek co spowodowało, że przeprowadził się do Portugalii. Swój pałac i ogród zaprojektował na podstawie wizerunku Brazylii. Dziewięć lat przed śmiercią udało mu się dokończyć schemat, a w późniejszym czasie cały majątek został sprzedany na własność miejską miasta Sintry. Obecnie obszar wpisany jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Jeśli chcecie zwiedzić to miejsce to najlepiej zostawić sobie na nie 2h. Przy wejściu otrzymacie mapę, dzięki której będziecie mogli się poruszać. Wstęp do środka to 10€. Obiekty, które są usytuowane w tym parku to: baszty, wieże,  kaplice, groty, jaskinie, studnie w kształcie ślimaka i mogłabym wymieniać jeszcze sporo, ale lepiej byście przekonali się sami. 













Przenosiny się do drugiego punktu jakim jest pałac i park pena. Schodząc w dół znajdziecie przystanek autobusowy nr 434, którym dotrzecie do tego kierunku. My postawiłyśmy na bilet całodniowy w cenie 11,50€. 


Na miejscu niestety trafiłyśmy na pół godzinną kolejkę do automatu z biletami. Po zakupie karty wstępu i przybyciu pod sam pałac, znów Nasz postój trwał dobrą godzinę. Koszt wstępu do środka to 14€ . Rezydencja powstała w XIX wieku za panowania króla Fernanda II. Budynek został wykonany w stylu romantycznym, a jego kolorowa fasada przypomina zamek z bajek Disneya. Cztery kolory o których tutaj mowa, symbolizują oddzielenie każdej ściany. Czerwony przynależał do części zakonnej, żółty do pomieszczeń prywatnych, a niebieski i czarny symbolizował fragment publiczny. Cały obszar uzupełnia 200 ha ogrodu, który jest podzielony tematycznie. Po pełnym zwiedzaniu rezydencji, powróciłyśmy autobusem do dworca głównego w Sintrze. Czas powrotny to około 15 minut. Po drodze zatrzymałyśmy się w sklepiku z pamiątkami, by zakupić magnes, cena za 1 sztukę to 3€. 














Kolejnym punktem Naszego dnia był przylądek Cabo da Roca znajdujący się 20 km od miasteczka. Udając się w jego kierunku pojechałyśmy autostradą, która wyniosła Nas 11,35€. Na miejscu znajduje się parking, który jest darmowy dla turystów. Przylądek usytuowany na półwyspie Iberyjskim, stanowi najdalej wysunięty fragment lądu w Europie. Jego podłoże jest skaliste, a wysokość obejmuje 144 metry nad poziomem morza. Obok stoi latarnia w której znajduje się sklep z upominkami, gdzie zakupiłyśmy magnes za 5€. Tuż za rogiem usytuowana jest kawiarnia w której postanowiłyśmy zrobić krótka przerwę na posiłek w postaci bułeczki francuskiej za 2€ i kawy w cenie 3€.





Ostatnim Naszym przystankiem było małe miasteczko Nazare, które symbolizuje wioskę rybacką, kobiety w siedmiu spódnicach, kolorowe łodzie czy suszone ryby. Miejscowość jest oddalona od przylądka około 153 kilometry, wiec idealnie trafiłyśmy na przepiękny widok z zachodem słońca. Nazare to malownicza, nadmorska wioska położona przy oceanie Atlantyckim z piaszczystymi plażami do których zachęcam Was, aby przyjechać. Idealne miejsce na odpoczynek dla samotników, jak ich rodzin z dziećmi. Symbolem miasteczka są rybacy przebrani w stroje regionalne oraz ich żony w haftowanych fartuchach nałożonych na 7 warstw kolorowych, flanelowych spódnic. Auto pozostawiłyśmy na darmowym parkingu, by wyruszyć na zwiedzanie. Spacerkiem po stromych, śliskich schodach docieramy do słynnej huśtawki baloico da ladeira z której mamy przepiękny widok na miasteczko z plażą i oceanem. Informuje, że huśtanie na niej trwa dosłownie chwile, bo kolejki do zrobienia sobie z nią zdjęcia są spore. Kolejnym punktem widokowym jest miradouro du suberco, którego krajobraz również zapiera dech w piersiach. Obok natchnęliśmy się na jedną mieszkankę miasteczka u której zakupiłyśmy słynne ciasteczka orzechowe wymieszane z masłem orzechowym - balinhos de Amendoim w cenie 3€. Mogę powiedzieć, że było ich na prawdę sporo. Oprócz słodkości kupiłyśmy pamiątkowe magnesy za 2,50 i mulinową bransoletkę za 3€. Ostatnim punktem był  fort San Miguel Arcanjo, znajdujący się 10 minut spacerkiem od miasta. Jest to jedno z ulubionych miejsc fanatyków lubiących wysokie fale. W 1577 roku postanowiono wybudować obiekt, który miał zapewnić obronę przed atakami piratów z oceanu Atlantyckiego. W późniejszym czasie budowla została przekształcona w latarnie morską, a dziś jest narażona na liczne erupcje Ziemi,  co grozi zawaleniem. W drodze powrotnej do parkingu zrobiłyśmy kolejną przerwę na przekąskę w postaci hot doga - 6€ i ice tea - 2€. 













To był wspaniały dzień przygód, mimo długich kolejek i ciepłej pogody dałyśmy radę, bo było warto. Jeśli macie być zamiar w tych okolicach to z całego serca polecam Wam te atrakcje. Pamiętajcie, by wcześniej zakupić bilety online, aby zaoszczędzić czas. My udajemy się do kolejnego miejsca do którego mamy jeszcze 61 kilometrów trasy.  
Koszty z jakimi musiałyśmy się liczy  w tym dniu na osobę wyniosły 74€, a w tym: 
  • wyżywienie: 2€ + 3€ + 3€ + 6€ + 2€ = 16€
  • atrakcje: 10€ + 14€ = 24€
  • pamiątki: magnes 3€ + 5€ + 2,50€ + bransoletka 3€ = 13,50€
  • autostrada: 11,35€ / 2 osoby = 5,70€
  • komunikacja miejska: 11,50€
  • parking: 6,75€ / 2 osoby = 3,37€
Dziękuje za uwagę! ;)


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Włochy - Trip, wrzesień 2021 - POSUMOWANIE

Hiszpania - TRIP 12 - 21.10.2023

Hiszpania - Barcelona 17-18.07.2021