Portugalia - Lizbona 31.08 - 01.09.2022


   Miasto z wąskimi, nierównymi uliczkami, kolorowymi kamienicami pokrytymi niebieskimi azulejo, ze słynnymi żółtymi tramwajami, pyszną śródziemnomorską kuchnią, sardynkami w puszce, wyrobami z korka czy ze słynnym kogucikiem z Barcelos to nic innego, jak stolica Portugalii - Lizbona. Położona w zachodniej części półwyspu Iberyjskiego nad rzeką Tag. Miasto wzbogacone jest w obszerną historię już od czasów rzymskich. Najbardziej ciężkim okresem dla tego kraju był 26 styczeń 1531 roku, kiedy miało miejsce trzęsienie ziemi w którym zginęło kilka tysięcy osób. Kolejna krytyczna data to 1 listopad 1755 roku, gdzie sytuacja powtórzyła się po raz wtórny, tylko tym razem ze wzmożoną siłą. Głównym zajęciem mieszkańców jest włókiennictwo, rolnictwo, ceramika, rybołówstwo, przemysł stalowy i chemiczny. 
 

Co w planie:
  1. Ponte 25 de Abril,
  2. Sanktuarium Serca Jezusa w Almadzie,
  3. Muzeum Azulejos - płytek ceramicznych,
  4. Panteon Narodowy,
  5. Praca do Comercio,
  6. Miradouro de Santa Luzia,
  7. Katedra Se Najświętszej Marii,
  8. Arco da Rua Augusta,
  9. Plac Targowy,
  10. Elevador de Santa Justa,
  11. Klasztor Karmelitów,
  12. Praca Dom Pedro IV,
  13. Miradouro de Sao Pedro de Alcantara,
  14. Gloria Funicular,
  15. Tramwaj 28,
  16. Palace Fronteira,
  17. Słynna Kawiarnia w Belem,
  18. Klasztor Hieronimitów,
  19. Pomnik odkrywców,
  20. Torre de Belem,
Nasz trip po Portugalii zaplanowałyśmy w ostatnim dniu sierpnia do połowy września ze względu na mniejszą ilość turystów, niższe ceny i ładną pogodę. Bilety  zakupiłyśmy w linii lotniczej Ryanair w obie strony (Wiedeń - Lizbona) w cenie 315€ od osoby wraz z bagażem do 10 kg. Po wylądowaniu na lotnisku w Lizbonie odebrałyśmy samochód od jednej z dziewczyn z portugalskiej grupy na facebooku, która zajmuje się organizowaniem pojazdów. Koszt wynajmu auta Renault clio na 11 dni to 600€ wraz z pełnym ubezpieczeniem. Po dotarciu do apartamentu Casinhas da Ajuda 27, który znalazłyśmy za pośrednictwem booking.pl  w cenie 123€ za 2 doby dla 2 osób, udałyśmy się na zwiedzanie atrakcji. 


Pierwsza z nich to most 25 kwietnia - Ponte 25 Abril,  który zrobił na Nas ogromne wrażenie. Jego konstrukcja jest bardzo podobna do wiaduktu Golden Gate w San Francisco. Budowa rozpoczęła się 5 listopada 1962 roku, jego nazwa miała być inna, jednakże po rewolucji goździkowej z 25 kwietnia 1974 roku, która dotyczyła obalenia rządów dyktatury stwierdzono, że ta data idealnie będzie upamiętniać to wydarzenie. Jeśli chcemy przejechać przez most w kierunku Lizbony ( wjazd do stolicy) musimy uiścić opłatę za przejazd w wysokości 1,90€, którą płacimy przy bramkach tak jak na autostradzie. 



Drugim podpunktem Naszej przygody było miasteczko Almada w której mieści się sanktuarium Chrystusa wraz z pomnikiem Cristo Rei, podobnym do tego, który jest w Rio de Janeiro. Wstęp do środka jest bezpłatny, natomiast godziny otwarcia są różne, dlatego nie miałyśmy okazji zobaczyć wnętrza tego miejsca. Mogę tylko dodać, że z tej części obszaru widać całą panoramę na Lizbonę. W drodze powrotnej do noclegu wstąpiłyśmy do Lidla na szybkie zakupy, których Nam brakowało. Za całość zapłaciłyśmy ok. 30€. 



Następnego dnia o świcie wyruszamy do pierwszego miejsca na Naszym planie jakim jest muzeum narodowe Azulejos, poświęcone płytką ceramicznym. Przy budynku znajdziemy parking, gdzie można bezpłatnie pozostawić samochód, wstęp do środka kosztuje 5€ ( 50% zniżki dla studentów). W dawnym klasztorze zniszczonym przez ogromne trzęsienie Ziemi pomieszkiwała siostra króla Portugalii Manuela I, który w późniejszym czasie odrestaurowano i przekształcono w muzeum. Fasada zrobiona jest w stylu barokowym, a sam środek wypełniają kafelki m.in z Arabii, Afryki, Flandrii. Główną atrakcją jest pejzaż miejski, który przedstawia Lizbonę przed trzęsieniem Ziemi w 1755 roku.   




Niecałe 3 minuty dalej, jadąc samochodem, znajdziemy się obok panteonu usytuowanego w starym kościele świętego Engracia. Jest to miejsce poświęcone uhonorowaniu pamięci obywateli Portugalii, którzy w jakikolwiek sposób oddali się w służbę tego kraju. Tutaj również jest dostępny bezpłatny parking.



Kolejnym punktem jest plac Praca do Comercio, który stanowi główną wizytówkę stolicy. Pozostawiłyśmy samochód na parkingu przy Praca do Munciplo w cenie 11,50€ / 5h i wyruszamy w kierunku głównego placu zwanego handlowym. W dawnym okresie był to obszar na którym mieszkańcy Lizbony witali marynarzy powracających z dalekich rejsów, dziś jest ulubionym miejscem turystów pełniąc funkcję reprezentacyjną i kulturową. 


Spacerując wąskimi, nierównymi ścieżkami docieramy do punktu widokowego Miradouro de Santa Luzia z którego rozprzestrzenia się krajobraz na całą Lizbonę. 
Schodząc niżej zauważymy słynną katedrę SE Najświętszej Marii Panny, której historia sięga czasów z 1147 roku, kiedy to kraj została odbity z rąk Maurów przez pierwszego króla Portugalii. Wewnątrz umieszczone są relikwie świętego Wincentego z Saragossy, który jest patronem Lizbony. Wstęp do katedry jest płatny, wiec My odpuściłyśmy do niej wejście. Obok kościoła znajdziemy również stragany z ręcznymi wyrobami mieszkańców m. in.: produkty z korka ( torebki, portfele…), wina, malowaną porcelanę, płytki azulejos, gliniane, malowane ptaszki itp... 



W drodze powrotnej do kolejnego punktu  zatrzymałyśmy się przy muzeum i skromnym kościółku świętego Antoniego. Na krótką przerwę wstąpiłyśmy do kawiarni Gelataria Fragoleto, gdzie zakupiłyśmy shake truskawkowe. Koszt jednego  napoju to 4,50€. Polecamy,  bo były bardzo soczyste i smaczne! 






Docieramy do Arco da rua Augusta, łuku który został wybudowany po kataklizmie jaki wydarzył się  w 1755 roku. Miał być to symbol odrodzonej Portugalii. 



Następną atrakcją był lizboński targ, który jest podzielony na trzy części. Z jednej strony znajdziemy punkty gastronomiczne, druga połowa to sprzedaż produktów w postaci owoców, warzyw, ryb itp., a ostatni obszar to kwiaciarnie, poczta i punkty usługowe. 



Kierując się do kolejnego symbolu stolicy napotykamy po drodze słynny sklepik z sardynkami w którym oprócz degustacji możemy zakupić sobie w rożnej postaci rybki w puszce. Następnym celem była winda elevador de Santa Justa do której wstęp kosztuje 5,30€ płatne na miejscu. Niestety, musimy się liczyć z tym, że do tej atrakcji może być kolejka. Winda pomieści 24 osoby, a z samej góry ujrzymy przepiękny widok na miasteczko. Łączy ona dwie dzielnice: Baixa z Chiado i Baira Alto. To 45 - metrowa wieża w stylu neogotyckim, do dzisiejszego dnia funkcjonuje według starego systemu komunikacji, obsługiwana jest ręcznie przez przewodnika. Na samej górze znajduje się restauracja Casa portuguesa do pastel de bacalhau w której zakupimy jeden z portugalskich przysmaków pastel de bacahlau, czyli bułeczki rybnej, która strasznie śmierdzi, ale w smaku jest wyśmienita, koszt za 1 sztukę to 5€. Jeśli chcemy się dostać do knajpki bez wyjazdu windą i zobaczyć panoramę na miasto wystarczy wejść od strony kościoła karmelitów largo do Carmo. W ten sposób ominiemy koszty związane z wyjazdem do góry.








 Klasztor karmelitów to kolejna pozostałość po trzęsieniu Ziemi, która zachowała się do dziś, niestety nie jest to cały budynek, a pozostałości po nim. Swoim stylem gotyckim nadal zachwyca i zachęca turystów do zajrzenia do środka. 



Udajemy się do następnego wyznacznika jakim jest plac Dom Pedro IV na którym odbywają się do dziś uroczystości kulturowe, rożnego rodzaju wydarzenia i demonstracje. Kiedyś był to obszar walki byków i egzekucji. Na rogu jednej z uliczek znajdziemy słynny sklep z sardynkami
O mundo fantastico sardinha portuguesa w którym możemy zakupić puszkę ze swoim rocznikiem urodzin, cena jednej sztuki to 7€.




Kolejnym punktem widokowym jest Miradouro de Sao Pedro de Alcantara, który oferuje Nam cudowny widok na miasto. Obok usytuowana jest kolejka terenowo - linowa, która łączy dzielnice Baixa z Bairo Alto oraz służy jako środek komunikacji miejskiej od 1885 roku. Bilet w jedną stronę to koszt 3€, natomiast całodobowy wynosi 6€. Jest to jedna z głównych atrakcji w Lizbonie, turyści gdy tylko widzą żółte tramwaje wykorzystują okazję, by zrobić  sobie przy nich pamiątkowe zdjęcie. W poszukiwaniu popularnego tramwaju 28 wybrałyśmy się do dzielnicy Bairro Alto, w której rzeczywiści możemy je spotkać.







Po zakupie kilku pamiątek powracamy do parkingu i wyruszamy poza centrum miasta do pałacu Fronteira, który jest kolejnym punktem wartym uwagi. Niestety, nie wszystko poszło po Naszej myśli, ponieważ będąc na miejscu oznajmiono Nam, że obiekt w tym dniu zostaje zamknięty wcześniej. Więc polecam nie sugerować się godziną podaną na internecie. Jedynym moim pocieszeniem jest to, że wiem, że jeszcze tu wrócę. 



Docieramy do kolejnych punktów na Naszej liście, pozostawiając samochód na parkingu na przeciwko kawiarni Pasteis de Belem w cenie 1€ / 1h. Ta słynna i oryginalna kawiarenka w której powstają przepyszne bułeczki z masą budyniową, do dziś pozostaje tajemnicą, jeśli chodzi o recepturę. Cena za jedną sztukę to 1,20€. Ciasteczka pochodzą z klasztoru Hieronimitów, w dzielnicy Belem. Według historii zakonnicy krochmaląc habity używali samych białek kurzych, a żółtka jaj pozostawały bezużytecznie. Żeby ich nie wyrzucać postanowili coś z tym zrobić. Po obmyśleniu pomysłu zaczęto produkować babeczki, które z miesiąca na miesiąc stawały się coraz bardziej znane. Tak do dzisiejszego dnia turyści będąc w Portugalii,  próbują ustawiać się kolejce, by spróbować tego słodkiego przysmaku. 




Parę metrów dalej stoi zakon Hieronimitów do którego wstęp kosztuje 10€ za osobę - płatność kartą.  Zbudowany w I połowie XVI wieku w stylu manuelińskim, oprócz płytek przyciąga uwagę wzorzystymi kolumnami, sklepieniami, ogrodem i komnatami. Całość dopełnia katedra w stylu gotyckim, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Myślę, że te miejsce dla każdego stanie się inspiracją. 















Po drugiej stronie ulicy przechodząc podziemnym przejściem dotrzemy do pomniku odkrywców, który ukazuje głównych przedstawicieli odkryć geograficznych m.in. żeglarzy, misjonarzy i naukowców np. Vasco de Gama, Ferdynand Magellan. Budowla ma 52 metry wysokości i jest zaopatrzona w windę, która umożliwia dostanie się na sam szczyt tarasu widokowego. Koszt wjazdu to 6€. Cały plac przed obiektem wykonany jest z płytek na których widnieje mozaika przedstawiająca mapę i trasy odkryć geograficznych. Całość została sprezentowała przez RPA. 


Ostatnim Naszym punktem była wieża w Belem do której udało Nam się dostać samochodem. Pojazd pozostawiłyśmy na darmowym parkingu obok, gdzie 5 -  minutowym spacerkiem dostałyśmy się do obiektu. Budowla powstała po to, by witać przypływające do niej statki. Kiedyś pełniła funkcję również obronną przed napadami ze strony nieprzyjaciela. Miejsce te jest idealnym obszarem na odpoczynek, dookoła postawione są ławki, a obok znajduje się park ze ścieżką do biegania. Całość wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. 


Podsumowując Naszą pierwszą miejscowość z portugalskiego TRIPU mogę powiedzieć, że na spokojne zwiedzanie miasta wystarczą 3 dni, My miałyśmy tylko półtora dnia, wiec na każdą atrakcję nie było zbytnio dużo czasu. Jeśli chodzi o posiłki i ich koszt to myślę że każdy znajdzie tu coś dla siebie, ceny zaczynają się od 8€ wzwyż. My zakończyłyśmy Naszą, podróż w jednej z restauracji Queijadas de Belem, którą bardzo polecamy. Na obiado - kolację zaserwowałyśmy sobie ryż z frytkami i mięsem z kurczaka w sosie własnym w cenie 9,50€ wraz z sangrią 7,50€ / pół litra. Jest to jedno z lizbońskiego potraw. 






Koszty związane z wyjazdem do miasta Lizbony to 749€ a w tym:
  • nocleg: 123€ / 2 osoby;
  • samochód: 600€ / 2 osoby;
  • atrakcje: 5,30€ ( Elevador de Santa Justa); 10€ ( klasztor Hieronimitów); 6€ ( pomnik odkrywców) = 21,30€ / osobę; 
  • pamiątki: 15,50€ / osobę;
  • parking: 11,50€ + 2€ = 13,50€ / 2 osoby;  
  • wyżywienie: 4,50 + 5€ + 2,40€ + 17€ / osobę;
  • przejazd płatną trasą: 1,90€ / 2 osoby;
  • lot: 315€ / osobę;
  • zakupy w sklepie Lidl: 30€ / 2 osoby;
 Czy warto tu przyjechać? Moim zdaniem jest to pierwszy punkt wycieczki do Portugalii w którym należy być i go przeżyć.  Kończąc podróż z Lizboną wyjeżdżamy do następnego miejsca jakim jest Sintra do której mamy 25 kilometrów.

 

Dziękuje za uwagę! :) 
 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Włochy - Trip, wrzesień 2021 - POSUMOWANIE

Hiszpania - TRIP 12 - 21.10.2023

Hiszpania - Barcelona 17-18.07.2021