Włochy - Wybrzeże Amalfi, Matera 12.09.2021

  Pyszna, zimna lemoniada, ciepłe kraje, a może zimowa herbatka z cytrynką? A Wam z czym kojarzą się cytryny? 
 Z zabytkowego, starożytnego miasteczka Pompeje, wjeżdżamy do cytrusowego, gorącego, kolorowego wybrzeża Amalfi. Miejscowość leży w południowo - zachodniej części Włoch i zwana jest „boskim wybrzeżem,” ponieważ po II wojnie światowej stała się jednym z najpopularniejszych kurortów wypoczynkowych dla polityków, celebrytów i innych ważnych, zamożnych osób. Sama prowincja głównie słynie z wyrobów cytrusowych jakimi są: limoncello, czyli produkowane ze skórek cytrynowych lody, likiery, lemoniady czy dżemy. Cytryny również dodawane są do każdego posiłku podawanego w restauracjach. Oprócz tego, miasto słynie z kolorowej porcelany, kafelków, które ozdabiają domostwa amalfijskich mieszkańców.


Droga do Amalfi była kręta, wąska, a przejazdy autokarów na trasie odbywały się w bardzo powolnym tempie ze względu na bezpieczeństwo. Każdy kierowca autobusu informował innych kierowców o tym, że nadjeżdża poprzez dźwięk klaksonu. Przeprawa do wybrzeża z Pompei była bezpłatna, natomiast należy wziąć pod uwagę to, że w okresie wakacyjnym droga może być ograniczona ze względu na dużo liczbę turystów. Samochód pozostawiłyśmy na parkingu w cenie 5€ za 1h. Na miejscu wyruszyłyśmy na krótki spacer po miasteczku. Największą atrakcją jest katedra duomo di Amalfi, która powstała w IX wieku. Wybudowana w stylu romańskim oraz połączona w późniejszym okresie ze stylem barokowym i rococo utworzyła przepiękną budowlę na której można zawiesić oko. Bazylika istnieje pod wezwaniem św. Andrzeja  apostoła, a wstęp do środka jest darmowy. 







Udajemy się do kolejnego punktu jakim był Fiordo di Furorę, leżący między Praiano, a miejscowością Conca dei Marini pomost wraz z malutką plażą jest ogromną atrakcją dla przyjeżdżających turystów. Niestety, są również minusy tego obszaru, bo nie ma gdzie zaparkować samochodu. Droga jest tak wąska, ze przyjezdni zatrzymują się na minutę, by zrobić zdjęcie i ruszają dalej. My wpadłyśmy na genialny pomysł, że zatrzymamy się na szybką kawę pozostawiając auto na parkingu obok, a potem udamy się na słynny most. Nasz plan wypalił w połowie, bo dogadałyśmy się z właścicielem lokalu, że możemy zostawić auto na 15 minut, a wraz z nim kluczyki, tylko i wyłącznie był taki jego warunek. Jeśli nie pojawimy się w tym czasie, wówczas Nasz pojazd pozostanie odholowany. Tak wiec szybkim sprintem udałyśmy się do wyznaczonego miejsca, by zrobić zdjęcia i zdążyć na czas. Przedostatnim kierunkiem miało być Positano do którego nie dotarłyśmy ze względu na zamknięta drogę. Może jeszcze kiedyś się uda, ale tym razem spróbujemy innym środkiem transportu.



Ostatnim miejscem w tym dniu była podróż do  jednego z najstarszych miasteczek w Europie, jakim jest Matera. Położona w południowej części Włoch w regionie Basilicata, obejmuje historyczną część miasta zwanego Sassi. Prowincja wpisana jest na światowa listę dziedzictwa UNESCO, tworzy przepiękną architekturę od czasów osadnictwa jaskiniowego. Domy Sassi wykute są ze skały, co wytwarza klimat nie do odwzorowania. 
Na miejscu meldujemy się w hotelu Testa o croce Casa vacanze, która posiada prywatną łazienka i parking przy ulicy w cenie 54€ za jedną noc. Nocleg został zarezerwowany za pośrednictwem booking.pl. Na centralnym placu miasta zatrzymałyśmy się na obiad w domowej knajpce "Pasteggiando", gdzie otrzymałyśmy spaghetti bolognese wraz z napojem i gratisowym przepysznym ciastkiem w cenie 10€/osobę.
Pierwszą atrakcją była bazylika rzymskokatolicka, poświęcona Marii Pannie pod wezwaniem Madonny della Bruna i św. Eustachego. Katedra powstała w XIII wieku i jest najwyższym punktem miasta, pełni funkcję siedziby arcybiskupów. 


Idąc dalej spotkamy się z Casa Nova, inaczej bramą wejściową do miasta. Budynek tworzy architekturę tufową, posiada delikatne rzeźbienia i grymsy, schody zewnętrzne prowadzą do pięciu pokoi, które kiedyś były w posiadaniu szlacheckiej rodziny Noha. 




Parę minut dalej usytuowana  jest Sassi di Matera, czyli sieć jaskiń od czasów paleolitycznych, gdzie do dziś prowadzone są badania nad wykopaliskami. 




Spacerując po miasteczku docieramy do chiesa Santa Maria di Irdis, kościół pochodzący z XIV do XV wieku z którego rozprzestrzenia się widok na całą prowincję. Obok stoi ładnie wyrzeźbiona dzwonnica, a wnętrze stanowią freski, które niestety nie są odnawiane i z upływem lat straciły swój wygląd. 







Kolejnym punktem był pałac Lanfranchi, obecnie narodowe muzeum średniowieczne i sztuki nowoczesnej. Niedaleko usytuowany jest Belweder di piazza Giovanni Pascoli z którego możemy ujrzeć cała panoramę skamieniałego miasta. 







Następnym podpunktem był kościół świętego Franciszka z Asyżu, barokowa świątynia w której mieści się fresk papieża Urbana II z 1093 roku. 


Udajemy się w kierunku placu Vittorio Veneto na którym znajduje się fontanna Ferdynanda, która miała gromadzić wodę z gór, pałac zwiastowania, katakumby, które są usytuowane pod centrum miasta i palombaro lungo. Ta ostatnia atrakcja to największa znajdująca się pod ziemią cysterna na wodę źródlaną i deszczową pochodząca z XVI wieku. 







Matera to niezwykłe miejsce przepełnione historią, sztuką oraz klimatem który chce Nas zatrzymać na dłuższy pobyt. Bardzo polecamy to miejsce dla osób które są otwarte na nowe odkrycia jak i wycieczkowiczów, które cenią sobie spokój i wypoczynek.

Podsumowując koszty wyprawy to około 40€ na osobę a w tym: 
  • Koszt autostrady: bezpłatna;
  • Parking: 5€;
  • Nocleg: 54€;
  • Wyżywienie 10€;
  • Pamiątki we własnym zakresie;

Dziękuje za uwagę! ;)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Włochy - Trip, wrzesień 2021 - POSUMOWANIE

Hiszpania - TRIP 12 - 21.10.2023

Hiszpania - Barcelona 17-18.07.2021