Włochy - Neapol, Pompeje 10 - 11.09.2021

 Wyruszamy na podbój kolejnej przygody i poznania starożytnej historii jednego z włoskich miast jakim jest Neapol. Położony w południowych Włoszech nad zatoką neapolitańską, znajduję się przy jednym ze znanych wulkanów  - Wezuwiusz. Pamiętną datą mieszkańców miasta był rok 79, gdzie nastąpiła erupcja wulkanu niszcząc wszystko co napotkał na drodze. Najbardziej w tym okresie ucierpiały Pompeje. Kolejny wybuch miał miejsce w 1944 roku. Obecnie piekielnik należy do uśpionych, ale nigdy nic nie wiadomo, bo rozwoju zdarzeń nie da się prześwietlić. Trasa z Manciano do Neapolu to koszt autostrady 19,70€. Na miejscu pozostawiłyśmy auto na parkingu przy ulicy Via Benedetto Brin w cenie 1,30€/ 1h.  Jeśli chodzi o sam przejazd w kierunku Neapolu to była ogromna adrenalina i ryzyko jazdy. Mit o włoskich kierowcach się potwierdza, że jeżdżą jak chcą i nie przestrzegają przepisów ruchu drogowego. Ogromne nerwy mną potrząsały i potwierdziła się opinia na temat tego obszaru, ale  o tym potem Wam opowiem. 
Z parkingu do centrum miasta dojechałyśmy tramwajem linią 1, koszt biletu 1,10€ w jedną stronę.


Pierwszym obiektem był Borgo Marinaro, inaczej port znajdujący się w pobliżu Castel dell' Ovo. Pełni funkcję handlu morskiego oraz turystycznego z którego można wypożyczać łódki, zjeść smaczną rybkę w restauracji, albo po prostu pospacerować pośród szumu morza. 



Zamek dell' Ovo zwany pałacem jajecznym usytuowany jest na małej wysepce od VI w p.n.e., gdzie pierwszymi założycielami byli koloniści z Cumae. Obecnie służy jako muzeum w którym odbywają się wydarzenia kulturowe. 




Udajemy się w głąb centrum na plac del Plebiscito, który powstał za panowania króla Murata w XIV wieku. Na rynku stoi kościół poświęcony św. Franciszkowi z Paol, przypominający panteon w Rzymie. Sporadycznie obszar wykorzystywany jest do koncertów plenerowych, miedzy innymi występował tutaj Elton John czy Maroon 5. Obok klasztoru usytuowany jest pałac królewski z dynastii Burbonów. Był wybudowany z myślą o goszczeniu hiszpańskiego króla Filipa III Habsburga, który nigdy nie miał zamiaru odwiedzić tego miejsca. Wewnątrz budynku znajduje się muzeum, urząd miejski, biblioteka narodowa i teatr San Carlo. 




Kilka metrów dalej stoi słynna galeria Umberto I z XIX wieku, zaprojektowana przez Emanuela Rocco na podobieństwo galerii w Mediolanie. Powstała na życzenie Umberto I, króla Włoch. 


Kolejnym punktem był zamek Nuovo,  główny symbol miasta. Kiedy król Karol zamierzał przeprowadzić się z Palermo do Neapolu, nakazał wybudować pałac przy morzu. Środek zamku wypełnia muzeum. 


Przechadzając się między starymi budynkami i ruchliwymi uliczkami centrum docieramy do klasztoru świętej Anny, który kiedyś był jednym z największych świątyń w tym mieście. Dziś kościół wbudowany jest w blokowisko miejskie, a My jak zwykle trafiłyśmy na remont. W chwili przerwy zatrzymujemy się na szybkie, słynne neapolitańskie przekąski w formie pizzy. Cena za jedną taką kanapkę to 1€, kupimy je na każdym rogu, osobiście polecamy! 


Przemieszczamy się na jedną ze słynnych ulic Via San Gregorio Armeno, na której królują głównie rzemieślnicy. Sprzedawane są tutaj przepiękne, ręcznie wykonane szopki Bożonarodzeniowe, od malutkich elementów dekoracyjnych, po figurki, płoty, budynki itp.. Najbardziej przykuły moją uwagę słynne postacie, celebryci, piłkarze, czy przedstawiciele danego zawodu. Rewelacyjne miejsce, które warto zobaczyć. 





Ostatnim Naszym punktem była Katedra Duomo e capella di San Gennaro, rzymskokatolicka świątynia i siedziba arcybiskupa Neapolu. W kościele znajduję się fiolka z krwią św. Januariusza, która jest zaschnięta. Legenda głosi, że jeśli krew zrobi się płynna i wyleje się na wierzch, wówczas na Neapol spadnie katastrofa.


Spacerkiem wracamy się do samochodu i jedziemy w następnym kierunku docelowo do Pompeii. 


Na autostradzie dokonujemy płatności w kwocie 2,10€. Na miejscu udajemy się do hotelu Happy House Pompei, zarezerwowany przez booking.pl w kwocie 70€ wraz ze śniadaniem i prywatnym parkingiem. Po wypakowaniu bagaży i szybkim odświeżeniu, wybieramy się na obiadokolację do restauracji Pizzeria Bellavista, gdzie wydałyśmy 30€ łącznie. Opinia na temat posiłków w tym lokalu to takie 5/10. 
Następnego dnia wyruszamy na zwiedzanie muzeum archeologicznego w Pompejach. Bilet wstępu to 16€ od osoby. Park wpisany jest na światową listę dziedzictwa UNESCO, miasteczko zostało zniszczone przez wulkan Wezuwiusz w 79 roku. Pod grubą warstwą pyłu wulkanicznego znajdują się ruiny i pozostałości po mieszkańcach tego obszaru. Przypuszcza się, że Pompeje zostały założone w VI wieku p.n.e., przez ludność Osków.  





Pierwszym celem był amfiteatr, który jest najstarszą zachowaną budowlą w muzeum. Obiekt ma 135 x 104 metry, przeznaczony do walk gladiatorów, walk ze zwierzętami i ćwiczeń sportowych. Na widowni łącznie mogło przebywać 20 tys. widzów. 









Obok teatru stoją bramy wejściowe do miasta  - Foro triangolar, wykonane były na kształt trójkąta z tufu. Górowały nad doliną i ujściem rzeki Sarno. 


Następnym celem był temple of Isis, czyli świątynia Izydy. Była Boginią morza i opiekunką podróżujących, kojarzona jest z płodnością i macierzyństwem oraz postrzegana, jako dobra żona i matka. 


Przechodząc kamienistą ścieżką możemy zauważyć pozostałości po kiedyś istniejących tutaj domostwach ułożonych wzdłuż drogi na przeciwko siebie.  






Docieramy do domu Marca Lukrecjusza, który pochodził z najbardziej wpływowych rodzin w Pompejach. Był politykiem, rzymskim poetą i filozofem, popełnił samobójstwo w wieku 44 lat. 



Kolejnym kierunkiem był Casa Dorati ( dom złotych amorków), jeden z najbardziej eleganckich domów związanych z latami cesarskimi. Należał do rodu Poppei, która była spokrewniona z samym Neronem. 







Spacerkiem dotarłyśmy do Casa della Fontana Grande, był to dom z ogromną fontanną z której woda miała tryskać z brązowego strumienia w kształcie delfina i spływać po schodkach do basenu zbiorczego podczas złej pogody. Wodotrysk ozdobiony był tragicznymi maskami z marmuru. 


Następną budowlą była bazylika, wybudowana w II wieku p.n.e. w prostym stylu. Ma długość 55 metrów i jest poprzedzona portykiem, który miał za zadanie, zakryć niektóre budynki po południowej stronie forum. Do dziś zachowały się na bocznych ścianach zdobienia wykonane ręcznie,  pozostałości po kolumnach i ściana ołtarzowa. 







Udając się w kierunku wyjścia zauważymy Vicolo del lupanare, czyli dom publiczny który kiedyś był rozrywką dla bogatszych mieszkańców miasta. Środek był cały z kamienia, łącznie z betonowym łóżkiem. Na elewacji obecnie znajdują się pozostałości w postaci ręcznych malowideł. 




Wychodząc z parku archeologicznego, udajemy się do bazyliki Matki Boskiej różańcowej, wybudowanej 8 maja 1876 roku. Jej założycielem był Bartłomiej Longo, który sprowadził obraz Madonny różańca świętego w celu propagowania jej kultu. Z powodu licznych pielgrzymów z całego świata, świątynie rozbudowano na większą. Obecnie Sanktuarium jest bardzo znane na całym świecie, kilkakrotnie było odwiedzane przez ojca świętego Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka. 







Ostatnim Naszym punktem była restauracja Pizza e pasta Pompei, którą z całym szacunkiem polecamy, posiłki mieli bardzo smaczne, a w tle można było posłuchać muzyki na żywo. Spaghetti carbonara plus czerwone wino dla dwóch osób to koszt 32€.


Podsumowując, łączne koszty wyprawy na osobę wynoszą 98,10€,  a w tym :
  • koszty autostrady: 19,70€ + 2,10€ = 21,80€;
  • nocleg: 70€;
  • wyżywienie: 30€ + 1€ + 32€ = 63€; 
  • parking: 5€;
  • komunikacja: 2x 1,10€ = 2,20€/os.;
  • atrakcje: wstęp do muzeum archeologicznego : 16€/ os.;
Tak, jak już wcześniej wspomniałam, jeśli chodzi zwiedzanie Neapolu, to miasto nie wywarło na mnie pozytywnej reakcji. Wszędzie porozrzucane są śmieci, unoszący się zapach moczu między uliczkami nie robi dobrego wrażenia, włosi jeżdżą bardzo nie kulturalnie - chamsko, a kieszonkowców można napotkać na każdym kroku, więc lepiej mieć oczy dookoła głowy. Pozytywne emocje wywarło na mnie miasto Pompeje, które należy do spokojnych miejsc, jest czysto, a mieszkańcy są jak najbardziej otwarci są na przyjezdnych turystów.

Dziękuje za uwagę :)!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Włochy - Trip, wrzesień 2021 - POSUMOWANIE

Hiszpania - TRIP 12 - 21.10.2023

Hiszpania - Barcelona 17-18.07.2021