San Marino 15.09.2021
Wjeżdżamy do kolejnego miasteczka, a właściwie państwa w państwie, bo mowa tutaj o słynnym malutkim San Marino. Trasa z Bari do tego miejsca to koszt bramek na autostradzie 20,50€. Historia regionu głosi, że powodem rozdzielenia tych republik był ciągły spór o religie między biskupem Rimini, a klasztorem na Monte Titano. Późniejszym wpływem były wojny, trwające na całym świecie. W rezultacie San Marino zostało oddzielnym państwem, które jest członkiem UE i przyjęło walutę euro. Wjeżdżając do tego obszaru nie ma żadnej kontroli dokumentów, a Naszym celem było dotarcie na sam szczyt.
Wąskimi i kamiennymi uliczkami dotrzemy do kościoła świętego Piotra i bazyliki świętego Maryna. W pierwszej budowli wewnątrz zlokalizowany jest posag poświęcony papieżowi Janowi XXIII oraz relikwie świętego Maryna i Leona. Romańska dzwonnica będąca urozmaiceniem dla tego budynku powstała w 600 roku w stylu romańskim. Drugi obiekt to rzymskokatolicki kościół z 1838 roku w stylu neoklasycznym, posiada kolumny korynckie przed wejściem do świątyni. Głównym obrządkiem religijnym państwa jest katolicyzm.
Przechodzimy dalej do kolejnego punktu jakim jest cava dei Balestrieri, mowa tutaj o kamieniołomie, który został stworzony przez architekta Gino Zaniego w XIX wieku w celu wydobycia materiału niezbędnego do wykonania szybkich prac przy ratuszu. Obecnie obszar ten służy do kształtowania aktywności fizycznej np. strzelania z kuszy. Obok kopalni wydobywczej zobaczymy przepiękna panoramę na okoliczne miasteczka, wioski, góry i doliny, warto być w tym miejscu i to zobaczyć. Głównymi przedmiotami handlu w miasteczku są zabawki, różne rodzaje broni, alkohol, biżuteria, markowe ubrania i regionalne wyroby mieszkańców.
Następnym podpunktem był kościół świętego Franciszka pochodzący z 1361 roku w stylu gotyckim. Na środku usytuowana jest rozeta, a w krużgankach grób biskupa Marino Madroniego, który żył w XV wieku. Nieopodal znajduję się muzeum z obrazami Guercino i Rafaela. Ciekawostką tego obiektu jest to, że pierwszy raz spotkałyśmy się z audio przewodnikiem w języku polskim, cieszy mnie ten fakt, że jednak Nasz język w jakimś stopniu też jest akceptowany w innych krajach.
Idąc pod górkę docieramy do guaita Tower, najstarszej i największej twierdzy w państwie. Góra Monte Titano posiada trzy wierzchołki na których usytuowane są wieże: guaita, cesta i montale. Pierwsza budowla powstała w XI wieku i z niej mamy możliwość ujrzeć przepiękny krajobraz jaki Nas otacza dookoła. Kiedyś pełniła funkcję więzienną dla osób, których kara nie przekraczała więcej niż 6 miesięcy. Obecnie w środku znajduje się kaplica świętej Barbary oraz dzwonnica. Wstęp do środka to 4,50€, my ze względu na pandemię nie miałyśmy okazji wejść do wnętrza obiektu.
Druga wieża cesta, poświęcona jest świętemu Marinusowi i obecnie znajduje się w niej muzeum. Powstała w XIII wieku , a w głębi niej mieści się ponad 1550 różnych gatunków broni z okresu średniowiecza. W drodze powrotnej na parking zrobiłyśmy małą przerwę na obiad w restauracji bar padneria la capanna w której zamówiłyśmy 2 lemoniady, frytki oraz pastę w cenie 30€ za 2 osoby. Nie zapomniałyśmy również o małych pamiątkach z tego miejsca, symboliczny magnes po 3,50€/ szt. Nocleg zarezerwowałyśmy w kotlinie San Marino w hotelu rossi z widokiem na górę i twierdzę miasta w cenie 35€, wszystko by było fajnie, gdyby nie łazienka, która odstraszała widokiem. Nie polecamy!
Podsumowując wyprawę, uważam, że warto tu przyjechać i poznać historię i życie tutejszych mieszkańców. Nam udało się zobaczyć miasteczko przez jeden dzień, a koszty jakie Nas poniosły to 45€ na osobę, a w tym:
- autostrada: 20,50€;
- Parking: 4,50€;
- Wyżywienie: 30€;
- Pamiątki;
- Nocleg: 35€;
Komentarze
Prześlij komentarz