Hiszpania - Barcelona 17-18.07.2021
Moim następnym weekendowym wyjazdem jaki zaplanowałam z Kingą była Hiszpania, a dokładniej katalońskie miasteczko Barcelona. Bilety zakupiłyśmy w linii lotniczej Ryanair w cenie 163€ od osoby w obie strony z bagażem w formie plecaka. Nocleg zarezerwowałyśmy przez booking. pl w hotelu Ecozentric w cenie 90€/ noc z balkonem. Wycieczka zaczęła się ciekawie, gdyż wiedeńska pogoda nie dopisywała, a Nasz samolot miał godzinne opóźnienie spowodowane warunkami pogodowymi. Dokładając do tego wzmożone kontrole na lotnisku, ze względu na panująca sytuację, sama podróż była trochu stresująca.
Po dotarciu na lotnisko El prat w Barcelonie w terminalu 1 udałyśmy się do autobusu - aerobus, który jeździ do centrum miasta. Koszt biletu w obie strony to 10,20€ od osoby. Pierwszym Naszym kierunkiem był plac kataloński, który jest ważnym miejscem w centrum Barcelony, ponieważ tworzy główny węzeł komunikacyjny. Wokół placu usytuowane są hotele i eleganckie sklepy.
Kolejnym punktem naszej wędrówki był plac Reial, którego wizytówka są słynne latarnie. To popularne miejsce spotkań podczas corocznego festiwalu La merce, czy innych wydarzeń np. sylwestrowych.
Niedaleko bo tylko 5 min. drogi od Reiala znajduje się plac świętego Jakuba otoczony zabytkami zwanymi otwartym płucem na serce dzielnicy gotyckiej.
Następną atrakcją była katedra świętej Eulali do której wstęp kosztuje 9€. Budynek powstał między XIII, a XV wiekiem gdzie był poświęcony świętej, która za czasów Dioklecjana i Maksymiana została prześladowana, jako chrześcijanka. Legenda mówi, że była torturowana, publicznie obnażona, lecz dzięki opadom śniegu, który w tym momencie spadł oszczędziło jej to cierpienia. W środku katedry możemy znaleźć nagrobek męczennicy, który jest wykonany w stylu gotyckim tak samo jak świątynia.
Idąc dalej udało Nam się zobaczyć dwie niedaleko leżące od siebie budowle Antoniego Gaudiego. Pierwsza z nich to Casa Batllo została przebudowana w 1904 roku i wyposażona w motywy zwierzęce takie jak kości, łuski czy skórę zwierzęcą. Budowla symbolizuję legendę o świętym Jerzym. Wstęp do środka to koszt ok. 35€.
Drugi budynek to Casa Mila znajdująca się 7 min. od poprzedniej. Została zaprojektowana na prośbę przedsiębiorcy Pere Mili. Dom wyglądem przypomina wzburzone morze, balkony przybierają formę dzikich chaszczy, a na fasadach usytuowane są ptaki szykujące się do odlotu. Wstęp do środka to 24€.
Ostatnim punktem wycieczki w tym dniu była katedra la Sagrada Familia, świątynia świętej rodziny, która również została zaprojektowana przez Gaudiego, lecz nie ukończona z powodu nagłej śmierci architekta. Budowę tego miejsca rozpoczęto w 1882 roku, a całość finansowana jest z datków wiernych oraz biletów wstępu. Ostateczna data ukończenia bazyliki jest planowana na 2026 rok. Jeśli chodzi o to miejsce to na prawdę warto je załączyć do punktu obowiązkowego. Całość zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Wstęp do środka to 27€.
Następnego dnia z rana wyruszyłyśmy do parku Guell do którego już musiałyśmy się dostać metrem ze względu na jego odległość. Cena biletu jednodniowego to koszt 10€. Park został zaprojektowany przez Antonio Gaudiego na życzenie jego przyjaciela. Projekt miał obejmować 60 działek dla bogatej burżuazji, niestety nigdy nie został ukończony. Prace trwały od 1900-1914 roku co przyniosło tylko powstanie 5 budynków. Obecnie miejsce te jest wykorzystywane, jako atrakcja turystyczna, która dzięki kształtom budowli i mozaiki ułożonej między naturą czyni ją jeszcze bardziej atrakcyjniejszą.
Po wyjściu z rezerwatu udałyśmy się w kierunku kolejnego ogrodu - parc de la Ciutadelle. Powstał w XIX wieku na życzenie króla Filipa V, który chciał w tym miejscu wybudować twierdze militarną. Niestety, ze względu na jego śmierć nie udało się dokończyć projektu. Po latach na tym obszarze powstał park, który obejmuje 70 akrów, miejskie zoo, fontanny, jeziorka oraz parlament kataloński.
Kolejnym punktem była Bazylika Santa Maria del Mar wykonana w stylu gotyckim w XIV wieku. Niestety kilkakrotnie remontowana z powodu licznych pożarów. Sama świątynia wyróżnia się prostotą w stosunku do innych kościołów.
Następnym celem był port vell, który obeszłyśmy dookoła. Jest to główna przystań handlowa z centrum rozrywkowym i obszarem jachtowym. Obok znajduje się pomnik Krzysztofa Kolumba, który rozpoczyna wejście do portu kończąc na plaży Barcelonetta.
Ostatnim elementem wycieczki był plac Espanya, kiedyś był miejscem dokonywania egzekucji na więźniach. W pobliżu usytuowane jest Narodowe muzeum sztuki katalońskiej w postaci pięknego pałacu, fontanny, wież weneckich oraz areny, dawnego miejsce walki byków- obecnie centrum handlowego.
Na tym etapie kończę Naszą przygodę z przepięknym miasteczkiem Barcelona. Na lotnisko udałyśmy się autobusem - Aerobus do terminalu T1, z przesiadką do darmowego autobusu schuttel bus, by dostać się do T2 z którego są odloty.
Koszt Naszej wycieczki to:
- Samolot : 163€
- Nocleg: 90€
- Komunikacja z i do lotniska : 10€
- Komunikacja po centrum: 10€
- Posiłki ( 2x obiad): 40€
- Atrakcje: park guell: 10€,
- Pamiątki w postaci magnesu 3,50 za szt. Oczywiście, gdzie nie gdzie są tańsze i droższe 😁
Miasteczko przepiękne, przytulne jedyny minus to zapach moczu unoszący się po całej metropolii. Ogólnie bardzo polecamy to miejsce i mam nadzieje, że będę mogła tu jeszcze wrócić i zobaczyć inne atrakcje, które nie udało mi się zobaczyć.
Dziękuje za uwagę!
Komentarze
Prześlij komentarz