Następną moją wspaniałą przygodą był 3-dniowy wyjazd z przyjaciółmi na Grecką zieloną wyspę - Korfu. Mieliśmy dużo szczęścia, gdyż trafiliśmy na niskie ceny lotów w liniach lotniczych Wizz -Air za 40€ od osoby w obie strony, jak na sierpniowy sezon wakacyjny to bardzo tanio.
Po dotarciu na miejsce i kontrolach związanych z panująca pandemią, udaliśmy się po odebranie samochodu. Cena wynajęcia auta na 3 dni wyniosła 124€ plus koszty paliwa. Kierując się w stronę zarezerwowanego apartamentu, zahaczyliśmy o supermarket Lidl w celu zrobienia zakupów na cały Nasz pobyt. Niestety w miejscu, gdzie mieliśmy się zatrzymać nie było większego hipermarketu, niż małe sklepiki. Nocleg zarezerwowaliśmy przez Airbnb w kwocie 280€/3 dni. Warunki panujące w domku były odpowiednie do podanej ceny.
Pierwszym miejscem w planie był przecudowny punkt widokowy niedaleko miasteczka Kekira - Aerial view on Agios Gordios. Cały ten obszar wywarł na Nas ogromne pozytywne emocje. Bogactwo natury jakie zobaczyliśmy łącznie z panoramą było nie do opisania.
Kolejnym kierunkiem była plaża Agios, której atrakcją jest wrak statku.
Następnego dnia wyruszyliśmy na dalsze poznawanie wyspy, pierwszym celem był punkt widokowy Bella vista. Jest to naturalny balkon położony na zboczu wzgórza nad Palaiokastritsą, który oferuje nam widok na morze oraz przedstawia bogactwo przyrody.
Jadąc dalej zatrzymaliśmy się w miasteczku na plaży Akron, gdzie wypożyczyliśmy łódkę dla 4 osób. Cena łodzi wyniosła 90€ na 5h wraz z pełnym bakiem paliwa. Przy zwrocie, należy oddać ją z napełnionym zbiornikiem. Mimo mojej choroby morskiej, którą jakoś przeżyłam, udało Nam się dotrzeć do paru przepięknych zakątków wyspy. Ostatnim naszym kierunkiem na wieczór w tym miasteczku była klimatyczna knajpka La Grotta serwująca pyszne przekąski oraz soczyste drinki. Oczywiście nie zabrakło klubowej muzyki i przepięknych widoczków.


W powrotnej drodze do hotelu wstąpiliśmy do małego urokliwego miasteczka Makrades. Jest to niezwykłe, tajemnicze miejsce z wąskimi uliczkami, starymi, ale urokliwymi budynkami, licznymi budkami z pamiątkami i restauracjami. Kolejnego dnia wybraliśmy się do greckiej restauracji porto Timoni w Kerkyra. Oprócz przepysznych lodów i posiłków z opcją wegańską, najpiękniejszym elementem tego terenu był wyjątkowy widok na morze i górską ścieżkę prowadząca na klify do Agios Georgios. To wieś położona w północno - zachodniej części Korfu w odległości ok. 30 km od stolicy wyspy. Główną zaletą tego obszaru jest piaszczysta plaża z przejrzystą czystą wodą i widokiem zapierającym dech w piersiach.



Następną atrakcją była wioska Peroulades zajmująca się głównie uprawą drzewek oliwnych. My dotarliśmy do restauracji 7 th Heaven Cafe w której znajduję się wysunięty szklany punkt widokowy z którego możemy ujrzeć fantastyczny krajobraz morza, bogatej roślinności oraz stromych klifów. Sama restauracja ugościła Nas pysznymi, tanimi przekąskami wraz z różnymi niespodziankami dla klientów.
Po półgodzinnym wypoczynku Naszym kolejnym kierunkiem był Cape Drastis, jeden z najbardziej malowniczych miejsc na ziemi. Jest to najdalej wysunięty na północ punkt wyspy z różnorodnym kształtem klifów. Kierując się do tego obszaru do połowy mamy asfalt, natomiast reszta drogi jest piaszczysto - kamienista. Niedaleko możemy zostawić samochód i dalej udać się pieszo. Po zrobieniu zdjęć, postanowiliśmy zjechać autem niżej, mimo że trasa była trudna do jazdy. Na samym dole znaleźliśmy malutką, przytulną plaże z jednym sklepikiem, kilkoma leżakami i parasolami do wynajęcia. Kąpiel w tym miejscu była wspaniała, cała plaża była ogrodzona kamiennymi półeczkami na których spokojnie można było się opalać, a gdzie nie gdzie wysokie skały z których miłośnicy sportu wodnego, mogli skakać do wody.
Ostatnim Naszym celem w przed ostatnim dniu wycieczki był kanał Amour. Jak sama nazwa mówi, miejsce te jest zakątkiem dla zakochanych, ale czy w rzeczywistości spełnia tę funkcje?- przekonajmy się...
Zatrzymaliśmy się w restauracji D’ Amour beach bar Restaurant, gdzie przy klubowej muzyce spożyliśmy kolejną dawkę przysmaków greckiej kuchni. W lokalu nie zabrakło również basenu i klimatycznych huśtawek dla klientów. Po przerwie udaliśmy się w kierunku miejsca zakochanych. Sam kanał składa się z kilku skalistych klifów, które wyznaczają kanał morski wraz z kilkoma zatoczkami. Skały wykonane są z gliny, dzięki temu woda może z nich wyrzeźbić przepiękny kształt. Legenda tego miejsca zdradza, że jeśli w zatoczce będą pływać dwie osoby, to zakochają się w sobie.
W ostatnim dniu naszej wyprawy docieramy do Rovinia beach, to jedna z piękniejszych plaż na wyspie Korfu, obszar pokryty jest białymi kamyczkami, a dookoła możemy zauważyć góry. Na plaży znajdziemy podwodną jaskinie z której zrobimy przepiękne zdjęcia. Jest to jedno z magicznych miejsc na wyspie.
W drodze powrotnej na lotnisko zostało Nam jeszcze trochu czasu więc, postanowiliśmy zwiedzić stolicę wyspy. Stare miasto słynie z ogromnej twierdzy zbudowanej przez Wenecjan w XIII wieku na ruinach bizantyjskiego zamku. Spacerując po stolicy zauważymy wąskie, kolorowe uliczki, zdobione okiennice, oraz na każdym rogu zwrócimy uwagę na fontanny.
Tym akcentem kończę moja przygodę w greckich klimatach, czy mogę Wam polecić wyspę Korfu? Oczywiście, że tak, same bogactwo natury zrobi na Was ogromne wrażenie, śpiew ptaków, turkusowa woda, w oddali szum morza i do tego pyszne greckie smakołyki w rytmie zorby i gorącej temperatury.
Dziękuje za uwagę! ;)
Komentarze
Prześlij komentarz